Porady na upał – 10 rzeczy, o których należy pamiętać w gorące dni

Upały to nieodłączna część lata. Zwłaszcza w obecnych czasach, kiedy prawie nie ma normalnej pogody, bo ciągle upały przeplatają się z burzami i to często gwałtownymi. O burzach już pisałam – jak śledzić i jak poznać, że idzie nawałnica. O upałach też wspominałam, by przypomnieć o tym, jak zadbać wtedy o zwierzęta – zobacz tutaj. Sami o siebie jednak też dbać musimy, więc postanowiłam odświeżyć temat, zwłaszcza że z roku na rok upalnych dni jest coraz więcej, a temperatury są coraz wyższe. Oto ważne porady na upał. O czym trzeba pamiętać?

1. Woda i jeszcze raz woda

Picie jest najważniejsze, więc od tego zaczynam porady na upał. Zarówno my musimy dużo pić, jak i zwierzęta. Dlatego nie ruszajmy się z domu bez wody i zapewnijmy dostęp do wody naszym psom, kotom, czy innym zwierzętom. Nie wolno pić bardzo zimnych napojów ani słodkich, tak samo, jak lody to nie jest najlepszy posiłek na upał, choć sięgamy po nie najchętniej. Zimne picie lub jedzenie gwałtownie ochładza organizm, który natychmiast uruchamia „mechanizm” ogrzewania się. To sprawia, że zimny napój czy lód daje ulgę tylko na chwilę i zaraz jest jeszcze gorzej. Oczywiście nie trzeba też od razu pić i jeść wrzątku, ale temperatura pokojowa jest jak najbardziej wskazana. Unikajmy także słodkich napojów gazowanych, bo po takich chce się pić jeszcze bardziej, więc pijemy, faszerując organizm masą cukru, syropu glukozowego, barwników i aromatów. Jedna wielka chemia! Lody niestety to samo. Pilnujmy z piciem dzieci i osoby starsze, które najłatwiej o tym zapominają.

2. Uwaga na klimatyzacje

W czasie upałów nagminnie używane są klimatyzacje – w sklepach, pojazdach i innych miejscach. Sami też używamy ich bez przerwy, np. w autach. Jest to ulga, ale zarazem zmora. Czasami powiewy są mocne, a temperatura za niska, co sprawia, że po wejściu np. do sklepu, kiedy żar leje się z nieba, czujemy wręcz zimno. Klimatyzacje potrafią spowodować porządne przeziębienie, więc lepiej uważać, jeśli nie chce się spędzić wakacji w łóżku. Do tego nigdy nie wiadomo, jak w sklepach czy innych miejscach dba się o klimatyzację. My też nie zawsze pamiętamy o wyczyszczeniu tej w samochodzie. Wdychamy więc kurz i drobnoustroje, przez co mogą nasilić się objawy alergii u uczulonych.

3. Parkuj tylko w cieniu i NIE zostawiaj dzieci ani zwierząt w aucie!!!

Co roku to samo. Można trąbić i trąbić, a ludzie swoje. Ręce mi opadły do samej ziemi, jak przeczytałam o madce (bo inaczej się jej nazwać nie da), która pojechała do żłobka i nie dość, że nie zostawiła tam dziecka, to jeszcze zapomniała, że ma je w aucie i sobie poszła do pracy. Dziecko oczywiście zmarło. Koszmar. Taka osoba nigdy nie powinna mieć dzieci! Nóż się w kieszeni otwiera na takich rodziców! Tak samo, jak na ludzi, którzy zostawiają w aucie też psy, bo idą na 20 minut do sklepu. A skąd, do cholery, człowieku wiesz, ile ci zejdzie w tym sklepie? Kolejka tu, kolejka tam i zrobi się z godzina, a taki czas wystarcza, aby pies czy dziecko umarło, nawet jeśli auto stoi w cieniu!

No i właśnie – bo tu mamy dwie porady na upał w jednym – nie parkujmy w samym słońcu! Ja wiem, że w miastach panuje moda na betonozę i drzew jest coraz mniej, zwłaszcza w centrach i czasem nie ma wyboru, ale starajmy się chociaż skrawek cienia znaleźć, a nie zostawiać auto na ponad 40 stopniach (bo jak w cieniu jest 35, to w słońcu jest ponad 40 albo i 50, bo jak słońce świeci mi w domowy termometr, to mu skali nie starcza, a kończy się właśnie na 50.

4. Nie wychodź z domu, kiedy jest najgoręcej

W godzinach od około 11 do nawet 17-18 jest najgoręcej i te godziny najlepiej spędzić w domu albo przynajmniej w jakimś wnętrzu. Przebywanie, nie mówiąc o wykonywaniu jakiejś pracy, w takim słońcu i temperaturze może skończyć się tragicznie nie tylko dla skóry. Udar słoneczny też jest niebezpieczny. Dlatego pracownicy na budowach także powinni zrobić sobie w tych porach przerwę i pracodawca powinien im na to zezwolić i jeszcze zapewnić wodę.

5. Krem z filtrem i nakrycie głowy

Kiedy musimy przebywać na słońcu, nie zapominajmy o kremie z filtrem i to wysokim. Zwłaszcza, jeśli zamierzamy się opalać. Pamiętajmy, aby nasmarować porządnie dzieci, bo narażanie ich wrażliwej skóry może nawet po wielu latach, w dorosłości na jej stanie i spowodować nawet poważne choroby. Kolejna ważna rzecz to nakrycie głowy. Choć kojarzy się z zimą, latem też jest konieczne. Oczywiście nie zakładamy wtedy zimowej czapki, tylko lekki kapelusz albo czapkę z daszkiem czy lekką chustkę, w jasnym kolorze. Byle głowa była nakryta, szczególnie, gdy mamy ciemne włosy. W ten sposób chronimy się przed przegrzaniem i udarem słonecznym.

6. Umiejętne chłodzenie wnętrza domu

Wnętrze domu też się nagrzewa. Odczuwamy to jednak dopiero w momencie, kiedy słońce już zajdzie i zrobi się chłodniej na zewnątrz. Wtedy możemy pootwierać wszystkie okna, pamiętając o moskitierach, by uniknąć wizyt skrzydlatych intruzów. Absolutnie nie otwierajmy okien w ciągu dnia, zwłaszcza tych, w które świeci słońce. Te okna jeszcze dodatkowo zasłońmy kotarami, aby gorąco nie „wchodziło” do domu. Możemy w domu korzystać z przenośnych wentylatorów, ale trzeba wiedzieć jak. Stawiając wentylator przy oknie, w które świeci słońce i tyłem do okna sprawiamy, że wtłacza on gorące powietrze do wnętrza i wcale nie chłodzi. Lepiej ustawić go przodem do okna, by wydmuchiwał gorąc na zewnątrz. Pamiętajmy, że ciepło się unosi, więc na dole jest chłodniej. Skierujmy więc wiatraczek na sufit, aby tłoczył tam powietrze z dołu.

7. Komfort zwierząt w klatkach

Podając porady na upał, nie mogę o tym nie wspomnieć, bo o ile dbamy o zwierzaki będące na zewnątrz, o tyle zapominamy o tych w klatkach, bo przecież cały czas są w domu. Tymczasem im też trzeba zapewnić wodę, a także odpowiednie miejsce. Klatka nie może stać w miejscu, gdzie akurat świeci słońce. Należy przenosić ją w kąty, które są najchłodniejsze w ciągu dnia. Nie wystawiajmy też klatek ze zwierzakami na balkon, aby „zaczerpnęły powietrza”, chyba że dopiero wtedy, gdy słońce przestanie tam świecić. Jednak balkon będzie jeszcze długo nagrzany.

8. Nie noś ciemnych i obcisłych ubrań

Zapewne nie raz zauważyłeś, że to, co ciemne, jest najbardziej gorące. Ciemne rzeczy chłoną ciepło, podczas gdy jasne je odbijają. W obcisłych rzeczach bardziej się pocimy, bo skóra nie oddycha, chyba że jest to specjalny sportowy strój, wykonany z odpowiedniego materiału. Najlepiej nosić jasne i lekkie, luźne ubrania.

9. Pamiętaj o wodzie, mydle i dezodorancie!

Tu znowu wykrzyknik, bo to kolejna niezwykle ważna rzecz, jeśli chodzi o porady na upał. Jadąc autobusem czy tramwajem można oszaleć, tak śmierdzi od ludzi potem, a na widok mokrych plam na koszulkach, zwłaszcza pod pachami, robi się jeszcze bardziej niedobrze. W takie dni należy myć się częściej niż zwykle. Jeśli nie ma takiej możliwości, stosujmy antyperspiranty, ale pamiętając o tym, że dezodorant zmieszany z potem daje jeszcze gorszy efekt zapachowy. Jeśli masz problem z poceniem się, poszukaj leku, bo nadmierną potliwość trzeba leczyć. Tu już nie pomoże ani mycie, ani dezodorant. Noś też co najmniej dwie koszulki na zmianę przy sobie i natychmiast przebierz się, jeśli poczujesz, że jesteś mokry.

10. Odpowiedni ubiór w niektóre miejsca

Podawałam już porady na upał, co do ubierania się, ale mimo upału należy pamiętać o tym, że w niektóre miejsca nie wypada przychodzić w koszulkach, krótkich spodenkach, z gołym brzuchem, czy miniówkach lub sukienkach na ramiączkach. Wiele miejsc, takich, jak restauracje czy biura, ma swój dress code. Tak samo nie możemy się w ten sposób wystroić do teatru czy do kościoła.

Na koniec jeszcze dodatkowe porady na upał – lepiej zrezygnować z jazdy na rowerze, mocnych treningów i ciężkich prac w czasie upałów. Dodatkowo wiadomo, że jak upał, to pędzimy nad wodę. Utonięcia to taka sama plaga, jak zostawianie dzieci w autach na upale. Brawura, popisy, głupota, nieświadomość zagrożeń i niepilnowanie dzieci – to najczęstsze przyczyny tragedii. Wypoczywajmy więc z głową – myśląc rozsądnie, nie pijąc alkoholu, nie wchodząc do wody tam, gdzie jest to zabronione i nie wygłupiając się, bo „muszę mieć selfie”. Życzę wszystkim bezpiecznych wakacji i przetrwania upałów bez szwanku, zapraszając do poczytania innego wpisu na ten temat. I jeszcze jedno – w nagrzanej sypialni niełatwo zasnąć. Pomóc może kąpiel w chłodnej wodzie, otwarcie okna, o ile na zewnątrz nie ma hałasu i… przykrycie się mokrym ręcznikiem. Pamiętajmy też o wzroście zagrożenia pożarowego w upał i nie wyrzucajmy niedopałków papierosów gdzie popadło, a zwłaszcza na łąkach i w lasach.