Problemy psychiczne – skąd się biorą i jak sobie z nimi radzić?

10 października, a więc w zeszłą niedzielę, przypadał, jak co roku, Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Problemy psychiczne dotykają coraz większej liczby ludzi, niezależnie od płci, wieku czy statusu społecznego. Szacuje się, że nawet 8 mln Polaków ma problemy psychiczne. Szczególnie teraz, w dobie pandemii koronawirusa, przez problemy wynikające z lockdownów, takich osób jest jeszcze więcej. Nie tylko dorośli z powodu problemów zawodowych i związanych z izolacją, ale również dzieci mają problemy z powodu izolacji i konieczności nauki zdalnej przez ponad rok. Powrót do szkoły teraz też nie jest łatwy. Polska psychiatria przeżywa oblężenie, a niestety jest w tragicznym stanie. Wiele takich osób na pomoc musi czekać, a w końcu nie otrzymuje jej w ogóle. Skąd biorą się problemy psychiczne? Jak rozpoznać, że ktoś potrzebuje pomocy? Czy można zapobiec problemom psychicznym lub pomóc sobie samemu?

Choroby i zaburzenia psychiczne

Problemy psychiczne kojarzą się w pierwszej kolejności z depresją czy schizofrenią. Jednak oprócz typowych chorób psychicznych istnieją także zaburzenia psychiczne, takie jak zaburzenia lękowe, nerwicowe, obsesyjno – kompulsywne, różne zaburzenia osobowości czy też zaburzenia związane z codziennym funkcjonowaniem (zaburzenia odżywiania, aspołeczność, antyspołeczność itp.). Bez znaczenia, czy człowiek jest chory psychicznie, czy tylko ma psychiczne zaburzenia, każdy potrzebuje pomocy psychologa lub psychiatry. Niestety problemy psychiczne w każdej postaci mogą prowadzić do nawet tragicznych konsekwencji. Mówi się o nich, jako o chorobach śmiertelnych, bo niemal każda próba samobójcza, a jest ich tylko coraz więcej, wiąże się właśnie z problemami psychicznymi.

Przyczyny problemów psychicznych

Przyczyn problemów psychicznych jest bardzo wiele. Przede wszystkim niektóre typy osobowości są bardziej podatne na problemy psychiczne. Typów osobowości jest wiele, ale podstawowe są trzy: ekstrawertyk, introwertyk i ambiwertyk. Introwertycy są najbardziej narażeni na problemy psychiczne z powodu przede wszystkim niezrozumienia ze strony ekstrawertyków. Często stają się oni ofiarami prześladowania przez ekstrawertyków. Dotyka ich często samotność, mimo że nie są tak do końca samotnikami. Napotykają na co dzień wiele problemów, z którymi mogą sobie nie radzić i często zostają z tym sami. Przy tym są nieśmiali i wstydzą się poprosić o pomoc.

Problemy psychiczne u dorosłych i osób starszych

Oprócz osobowości, przyczyny problemów psychicznych zależą również od wieku. Inne będą przyczyny problemów u dziecka, a inne u dorosłych czy starszych ludzi. U dorosłych na zdrowie psychiczne największy wpływ ma dzieciństwo. Osoby, które miały trudne dzieciństwo łatwiej popadają w depresję czy inne zaburzenia, bo nie radzą sobie w dorosłym życiu. Oprócz dzieciństwa przyczyną problemów z psychiką jest życie w biegu, nadmiar obowiązków, którym trudno sprostać, wieczny stres, liczne problemy zawodowe, rodzinne, finansowe, tragiczne zdarzenia w rodzinie, choroby w rodzinie lub własne, doświadczanie przemocy, kompleksy związane z wyglądem, niska samoocena. Kobiety mogą zmagać się też z problemami dotyczącymi macierzyństwa, a nawet depresją poporodową. Osoby starsze zaś najczęściej mają problemy związane z samotnością, opuszczeniem przez rodzinę i coraz poważniejszymi problemami zdrowotnymi i finansowymi (niskie emerytury).

Problemy psychiczne u dzieci

Problemy psychiczne u dzieci mogą mieć przyczyny zarówno bardzo poważne, jak i (według nas, dorosłych) błahe. U dziecka zaburzenia psychiczne mogą wystąpić z powodu patologii w rodzinie, alkoholu, przemocy, braku zainteresowania rodziców, złych metod wychowawczych, zbyt surowych wymagań, poniżania na tle innych, prześladowania przez rówieśników w szkole, a także traum związanych z różnymi zdarzeniami, śmiercią bądź ciężką chorobą w rodzinie lub własną. Jednak nastolatki mogą popaść w problemy psychiczne również z błahych powodów – bo ktoś powiedział, że jestem brzydka, bo chłopak mnie odrzucił, bo rodzice zabraniają tego, tamtego, na każdym kroku kontrolują itd. Bardzo poważnym problemem u dzieci jest też uzależnienie od internetu. Jednak za dziecięce problemy winę ponoszą przede wszystkim rodzice.

Dziś coraz więcej dzieci potrzebuje pomocy psychiatrów ze względu na pandemię i związaną z nią izolację. Dzieci zmuszone były do nauki zdalnej, z którą nie każde dobrze sobie radziło. Do tego dochodziła rozłąka z przyjaciółmi i zamknięcie w domu, a nie w każdym dzieje się dobrze. Teraz, kiedy dzieci już wróciły do szkoły, nadal nie jest dobrze. Co chwilę widzę artykuły o tym, że dzieci są przemęczone, a rodzice marudzą, ile dzieci mają lekcji, nauki w domu i że mają mnóstwo sprawdzianów od samego początku roku. O wszystko wini się nauczycieli, a oni tylko wykonują swoją pracę, bo muszą zrealizować program nauczania narzucony przez rząd. W dodatku wciąż boją się powrotu nauki zdalnej, więc jak najszybciej chcą sprawdzić wiedzę uczniów po lockdownie i zebrać trochę ocen w tradycyjny sposób. Jednak na zdrowiu psychicznym dzieci to się może odbić.


Jak rozpoznać, że ktoś potrzebuje pomocy?

Potrzebujące pomocy osoby często nie pokazują po sobie swoich problemów i nie proszą o pomoc. Często wręcz nie zdają sobie sprawy z tego, że jej potrzebują. Jeśli zaś wiedzą, że coś jest z nimi nie tak, wstydzą się nawet do tego przyznać przez stygmatyzowanie takich osób. Dla ogółu społeczeństwa osoby z problemami psychicznymi to wariaci, świry, nienormalni, kosmici, dziwaki. Fakt, objawami psychicznych zaburzeń i chorób są różne nietypowe zachowania, w tym również agresywne i stąd takie określenia. Dodatkowo takie osoby za popełnione przestępstwa wg polskiego prawa są uznawane za niepoczytalne i nie trafiają do więzienia. To też irytuje wiele osób (nie powiem, że mi też się to nie podoba), bo ofierze czy rodzinie ofiary takiej osoby nie jest łatwiej pogodzić się z jej czynem dlatego, że jest chora psychicznie.

Trudne, ale nie niemożliwe

Rozpoznanie samemu, że ktoś potrzebuje pomocy jest bardzo trudne, bo na pierwszy rzut oka nie widać, że dana osoba jest chora psychicznie czy ma jakieś zaburzenia. Nawet osoba z depresją potrafi być uśmiechnięta i radosna, mimo że w środku cierpi. Ludzie nie pokazują problemów po sobie, nie mówią o nich, bo dzisiejsze czasy do tego zniechęcają. Wystarczy zobaczyć social media, jakie wszystko jest tam idealne, wspaniałe, sielskie. Wszyscy szczęśliwi, piękni, pokazują swoje psy, dzieci, chwalą się sukcesami, ale o porażkach i problemach nie pisze nikt. A jak ktoś zdecyduje się zwierzyć, to dostaje zamiast ciepłych słów i rad tylko hejt w odpowiedzi: „chwalisz się, czy żalisz?”, „ale masz problem”, „myślisz, że tylko ty jedyny masz taki problem?”.

Myślę, że łatwiej znacznie rozpoznać problemy psychiczne u osób, które dobrze znamy, z którymi mamy codzienny kontakt, a tym bardziej u tych, z którymi mieszkamy pod jednym dachem. Jeśli widzimy, że u danej osoby nagle mocno zmieniły się zachowania, charakter na gorsze, to znaczy, że coś jest na rzeczy. Jeśli ktoś, kto dotąd był spokojny, miły, radosny, lubił rozmawiać, imprezować i lubił siebie, nagle staje się apatyczny, odmawia wyjścia gdzieś, nie chce rozmawiać albo zaczyna tylko się żalić, negatywnie mówić o sobie, innych, o świecie lub wpada łatwo w furie i zaczyna być agresywny, to znaczy, że może potrzebować pomocy. Tak samo, jak dziecko, które miało same 5 i 6 w szkole, lubiło się uczyć, miało różne zainteresowania, lubiło się bawić z kolegami i było wesołe, głośne i uśmiechnięte nagle woli siedzieć w domu, nie chce iść do kolegów, staje się apatyczne, smutne lub łatwo wpada w histerię, furię, straciło zainteresowania i opuściło się w nauce.

Problemy psychiczne – czy można im zapobiec i radzić sobie z nimi samemu?

W 100% zapobiec problemom psychicznym się nie da, ale tak, jak w przypadku wszystkich chorób można zmniejszyć ryzyko ich wystąpienia. Z problemami psychicznymi możemy też sobie radzić sami albo pomóc innej osobie zanim się rozwiną do takiego stopnia, że będzie potrzebowała leków czy nawet pobytu w szpitalu lub nawet targnie się na swoje życie. Wiele osób odkłada wizyty u psychiatry czy psychologa stwierdzając, że „przecież nie jestem wariatem”.

Tymczasem trzeba uświadomić sobie lub komuś z problemami, że osoba z zaburzeniami psychicznymi to nie wariat, mimo czasem nieciekawych i dziwnych zachowań i psychiatra jest od tego, by pomóc. Nie należy się wstydzić tego, że potrzebujemy pomocy, a niestety czasem nawet w błahych sprawach nie lubimy prosić o pomoc innych. Ja też nie lubię. Jednak zanim psychiatra będzie konieczny, bo wiemy, jak wygląda w naszym kraju psychiatria niestety, można zahamować rozwój zaburzeń psychicznych i poradzić sobie z nimi lub pomóc w tym komuś. Jak? Trzeba pamiętać o 6 podstawowych elementach profilaktyki zdrowia psychicznego.


Piramida zdrowia psychicznego

Wspomniane wyżej elementy tworzą tak zwaną piramidę zdrowia psychicznego. Na jej szczycie znajduje się ciało. W następnej kolejności są mózg i myśli, a na samym dole piramidy zaś samoocena, ludzie i odpoczynek. Bardzo fajnie to wszystko jest opisane TUTAJ. Oto jak zadbać o wszystkie te elementy, aby cieszyć się zdrowiem psychicznym.

Ciało

Jak dbać o ciało, każdy wie, ale nie każdy wie, że jest to ważne również dla psychiki i samopoczucia. Odpowiednia dieta, zdrowa, ale bez zmuszania się do jedzenia czegoś, czego się nienawidzi i zbilansowana to podstawa zdrowia fizycznego i psychicznego. Jedno i drugie jest ważne, bo choroby fizyczne, zwłaszcza te ciężkie wpływają negatywnie na psychikę. Oprócz diety bardzo ważne jest wysypianie się, a także aktywność fizyczna. Tutaj także powinniśmy dobrać ją do naszych potrzeb sylwetkowych, możliwości fizycznych, a także upodobań. Jeśli nie lubimy biegać, nie zmuszajmy się do tego. Pamiętajmy, że to, co sprawia nam przyjemność pobudza produkcję endorfin, a więc hormonów szczęścia, które wpływają na nasz nastrój i samopoczucie.

Mózg

Tak samo, jak ćwiczenia fizyczne, ważne jest ćwiczenie mózgu. Zamiast się załamywać, że nic nie potrafimy, próbujmy nowych rzeczy i ciągle się uczmy. W ten sposób odkryjemy swoje ukryte talenty i będziemy mogli je rozwijać. Ćwiczmy też umysł poprzez czytanie książek, które pomoże też oderwać się na moment od rzeczywistości, wciągające gry logiczne, rozwiązywanie krzyżówek, układanie puzzli. Zmuśmy umysł do wysiłku, koncentracji na czymś konkretnym. Rozważajmy, myślmy, kombinujmy. To też potrafi sprawiać przyjemność, co jest bardzo ważne.

Myśli

Najważniejsze jest trzymanie się faktów. Uświadommy sobie, że nie czytamy innym w myślach, więc nie wiemy, co myślą o nas. Przewidywać przyszłości też nie umiemy. Zajmujmy się tym, co tu i teraz, zamiast wymyślać jakieś czarne scenariusze. Panujmy nad myślami – starajmy się myśleć pozytywnie, optymistycznie, dostrzegać pozytywy we wszystkim, co wydaje nam się negatywne. Problemy traktujmy jak wyzwania, którym musimy sprostać i myślmy o satysfakcji, jaką poczujemy, kiedy sobie z nimi poradzimy. Ja robię tak zawsze. Zweryfikujmy też sztywne zasady, które sobie narzucamy, bo często bardziej przeszkadzają niż pomagają.

Samoocena

Jeśli sami nie będziemy się lubić, nie oczekujmy tego od innych. Myślmy o sobie dobrze, ale też bez przesady, bo narcyzm z kolei również jest zaburzeniem psychicznym. Nauczmy się dostrzegać swoje zalety, zamiast załamywać się tylko swoimi wadami. A może i nasze wady da się jakoś przekuć w zalety? Często mamy kompleksy na punkcie wyglądu, zwłaszcza przez instagramowe ideały, a może jednak powinniśmy dostrzegać to, co pozytywne? Poszukać plusów tego, co wydaje nam się w wyglądzie negatywne? Ja np. jestem mała, chuda i płaska jak deska. Oj miałam kiedyś kompleksy, ale je pokonałam właśnie szukając we wszystkim plusów.

Niski wzrost ma swoje zalety – wszędzie się zmieszczę, stoję wyprostowana tam, gdzie ktoś wysoki musi stać zgięty w pół lub zgarbiony. Przechodzę pod czymś bez schylania, podczas, gdy wysocy muszą się przed tym kłaniać, aby przejść. Małe piersi? Wygoda, lżej dla kręgosłupa, łatwiej ćwiczyć, łatwiej wyczuć jakieś guzki, a na starość nie obwisną. Oceniajmy też swoje zachowanie, a nie siebie. To, że coś głupio palnęliśmy albo zaliczyliśmy głupią wpadkę, nie znaczy, że jesteśmy głupi. Pamiętajmy cały czas o naszych zdolnościach, o tym, w czym jesteśmy dobrzy, a może i lepsi od innych.

Ludzie

Warto dbać o relacje z innymi. Pamiętajmy, że działa to jednak w obie strony. Jeśli mamy problem, nie bójmy się o tym komuś opowiedzieć, zwierzyć się. Tłamszenie problemów w sobie jest straszne dla naszej psychiki. Jednak najpierw trzeba mieć zaufaną osobę, której można wszystko powiedzieć mając pewność, że wesprze, a nie wyśmieje i rozgada wszystkim naokoło. Najgorsza jest samotność, dlatego ważne jest, byśmy dostrzegali samotne osoby, np. starsze i nie bali się z nimi porozmawiać. To, że ktoś się interesuje losem osoby samotnej jest dla niej miłe i wpływa znakomicie na jej samopoczucie i psychikę. Temat samotności to ja sama dobrze znam i wiem, jak to miło, kiedy ktoś zapyta „co słychać, czy wszystko ok?”.

Odpoczynek

To już ostatni element piramidy zdrowia psychicznego. Przy dzisiejszym życiu w biegu i ciągłym pośpiechu zapominamy o chwilach dla siebie – na relaks, odpoczynek, odprężenie. Pamiętajmy, że nic nie musimy, a co najwyżej możemy. Znajdźmy rzeczy, które naprawdę pomagają nam się zrelaksować – książka, kąpiel, serial, słuchanie muzyki, ćwiczenia, sport, a może i gotowanie? Poszukajmy pasji, rozwijajmy je. Róbmy to, co lubimy. Odpoczynek i relaks nie oznacza walnięcia się na kanapę czy do łóżka, ale robienie czegoś, co sprawia nam przyjemność. Ja np. sobie nie wyobrażam życia bez książek, muzyki, sportu, ćwiczeń i zwierząt. I bez ulubionego serialu. 😀 Nauczmy się też cieszyć z małych rzeczy, doceniać dobre chwile i nimi też się cieszyć.


Czego absolutnie unikać dla zdrowia psychicznego?

Przede wszystkim nałogów! Wiele osób wybiera topienie swoich problemów w alkoholu albo oderwanie się od rzeczywistości za pomocą dopalaczy czy narkotyków. Absolutnie nie tędy droga! Te używki działają podobnie do tabletek przeciwbólowych. Nie zwalczają przyczyny problemów, tylko tłumią ich skutki, a więc nasze złe samopoczucie, załamanie. Wpływają przy tym negatywnie na nasze ciało i zdrowie fizyczne, a do tego uzależniają. Jeśli widzimy, że ktoś nam bliski coraz częściej zagląda do kieliszka, musimy zareagować!

Nie da się niestety uniknąć poważnych życiowych problemów, ale unikajmy zbyt długiego tkwienia w tym, co złe. Wyrwanie dziecka z patologicznej rodziny pomoże w jego dalszym rozwoju i może zapobiec poważnym psychicznym problemom. Unikajmy zmuszania się do tego, co nie sprawia nam przyjemności, tkwienia w pracy, przez którą jesteśmy tylko wiecznie zestresowani i zmęczeni. Unikajmy nieodpowiednich, toksycznych ludzi.

Jeszcze jedno – zaprzyjaźnijmy się ze zwierzętami!

Jeśli mamy psa, kota czy inne zwierzę, to jesteśmy prawdziwymi szczęściarzami. Zwierzęta zmniejszają ryzyko problemów psychicznych ogromnie! Są idealnymi towarzyszami dla samotnych. Są obowiązkiem, ale także ogromną dawką miłości, radości i humoru. Nic tak nie bawi, jak wybryki czworonożnych pupili. Przy zwierzaku nie ma czasu na smutki. Widząc, że jesteśmy smutni pies podbiegnie merdając ogonem, poliże i… dłużej nie da się smucić! Pies to również dawka niezbędnego ruchu, bo wymaga spacerów. Do zwierzaka można się przytulić, jak do poduszki. Ponadto zwierzę może nic nie doradzi, ale też nie wyśmieje, nie skrzyczy, nie skrzywdzi. Kocha bezwarunkowo, niezależnie, czy jesteśmy zdrowi, chorzy, brzydcy, ładni, niepełnosprawni, czy jacy. Istnieje nawet coś takiego jak dogoterapia dla osób z różnymi zaburzeniami. A teraz przykład – utytułowana biegaczka narciarska Justyna Kowalczyk – Tekieli miała depresję po tym, jak poroniła pierwszą ciążę. Pomógł jej pies Maniek, którego wtedy dostała od brata.

Telefon zaufania

Na koniec jeszcze jedna ważna informacja. Istnieją tak zwane telefony zaufania, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Przypomnieli o tym chociażby aktorzy mojego ulubionego serialu „Sprawiedliwi. Wydział Kryminalny”. Wraz z ekipą twórców serialu przygotowali bardzo mocny, emocjonalny odcinek, w którym śledczy zajmowali się zaginięciem dziewczynki. Okazało się, że popełniła samobójstwo. Potem okazało się, że dzieciak, zamiast rodzicom powiedzieć o swoim problemie, wolał tłamsić wszystko w sobie i pisać pamiętnik. Odkryli też, że dziewczynka kilka razy dzwoniła na telefon zaufania. Winnym jej śmierci okazał się chłopak z sąsiedztwa, który ją prześladował. Niby błahy problem, ale jednak doprowadził do najgorszego.

Pamiętajmy, że po drugiej stronie telefonu zaufania jest specjalista, który wysłuchał już bardzo wielu historii i nasza nie będzie na pewno taką jedyną. Osoba ta zawsze nas zrozumie, nie odrzuci, nie wyśmieje, nie skrytykuje, tylko będzie starała się pomóc. Nie bójmy się prosić o pomoc, zamiast od razu sięgać po najgorsze rozwiązania! Samobójstwo to nie wyjście, tylko zadanie bólu rodzinie, przyjaciołom, niepotrzebnego bólu. Myślmy o swoich bliskich zanim zrobimy coś takiego… Kobieto, jeśli chcesz to zrobić, twoja sprawa, ale zostaw w spokoju swoje dziecko! Ono nie jest niczemu winne! To, że ty nie chcesz żyć, nie znaczy, że ono też ma nie żyć! Ludzie, obudźmy się! Dostrzegajmy problemy swoje i dostrzegajmy też problemy innych zanim wydarzy się tragedia!

Tekst wyszedł bardzo długi, więc gratuluję wszystkim, którzy doszli do końca. Mam nadzieję, że da Wam do myślenia i weźmiecie sobie to, co napisałam, do serca. Zachęcam do reakcji, dyskusji i pozytywnego myślenia, zawsze, co by się nie działo. 🙂


Jeśli ten wpis Ci się spodobał albo w jakiś sposób pomógł, możesz w zamian postawić mi kawę. Będę wdzięczna za wsparcie w mojej pracy.

Postaw mi kawę na buycoffee.to