mowa nienawiści

Kiedyś już pisałam o tym, dlaczego w ludziach jest tyle nienawiści. W tamtym wpisie wymieniałam przyczyny szerzącej się nienawiści i chamstwa. Wspominałam o zazdrości czy niezrozumieniu. Te zjawiska sprawiają, że coraz częściej mamy obawy przed wyrażaniem swojego zdania. Wiele osób nie odważy się wyrazić swoich poglądów innym ludziom prosto w oczy. Jednak w internecie odwaga rośnie. Dlaczego? Bo jesteśmy anonimowi i nikt nas nie zna, bo nie stoimy z innymi twarzą w twarz i nikt nam nie przywali za nasze odmienne zdanie na jakiś temat. Hejt i obrażanie się nawzajem jest w internecie na porządku dziennym. Nic dziwnego, że widząc to, co się dzieje w internecie, boimy się mówić na głos przy ludziach. Moim zdaniem to właśnie przez to, co dzieje się w internecie, oddalamy się od siebie w realnym świecie, bo boimy się podobnych reakcji jakie widzimy w internecie. W internecie wygląda to tak, że jakby przenieść dyskusję w realny świat to wszyscy by się nawzajem pozabijali. Niestety hejt niesie za sobą bardzo negatywne konsekwencje dla ofiar. Skąd się bierze ta mowa nienawiści? Kim są hejterzy? Jakie skutki ma hejt i jak sobie z nim radzić?

Skąd bierze się mowa nienawiści

We wspomnianym we wstępie artykule (zobacz tutaj) pisałam o zazdrości (dotyczącej wyglądu czy osiągnięć), niskiej samoocenie, poczuciu własnej wartości u hejterów, nienawiści z różnych powodów, braku szacunku do innych, czy umiejętności akceptacji czyichś odmiennych poglądów, czyjegoś zdania na jakiś temat, czy w końcu brak akceptacji dla inności, odmienności w wyglądzie czy funkcjonowaniu. Hejterami kieruje chęć poczucia się lepszym od innych. Chęć dowartościowania się. Chęć dokopania komuś, kto jest lepszy. Ofiarami hejtu najczęściej padają osoby aktywne w sieci, nie bojące się mówić prawdy, wyrażać swojego zdania i poglądów, prowadzące działalność w sieci. Hejt jest nieodłącznym towarzyszem karier znanych osób – sportowców, aktorów, muzyków. Im się wytyka każde najmniejsze potknięcie, jakby nie byli takimi samymi ludźmi, jak wszyscy.

Hejterzy to osoby, które albo chcą zabłysnąć, albo komuś dokopać. Mają gdzieś, że tak naprawdę nie znają osoby, którą hejtują. Nic o niej nie wiedzą i potrafią ocenić ją po jednym komentarzu czy zdjęciu. To osoby, które myślą, że są anonimowe i bezkarne. Hejterów bardzo łatwo rozpoznać. Pod moim zdjęciem na Dzień Autystycznej Dumy zobaczyłam komentarz „Ohyda”. Napisał go facet z niepełnymi danymi, bez zdjęcia profilowego, z niewielką liczbą znajomych. Typowe fejkowe konto, założone tylko po to, by dowalać innym. Najchętniej hejtują za wygląd ci, którzy boją się pokazać własnej twarzy na zdjęciu profilowym. Najczęściej śmieją się z imienia czy nazwiska ci, którzy boją się podpisać pod swoimi wypocinami swoim nazwiskiem. To są osoby nie warte uwagi ani przejmowania się. Do zablokowania i tyle.

Polacy niestety są mistrzami w krytykowaniu, wyśmiewaniu wszystkiego i wszystkich. Są ekspertami w każdej dziedzinie. Kochają pochopnie oceniać, osądzać, generalizować. Trudno jest dziś wyrażać własne zdanie na różne tematy. Wymaga to dużej odwagi i umiejętności radzenia sobie z hejtem. Mowa nienawiści nie dotyczy jednak tylko internetu i dorosłych. Od dorosłych uczą się jej dzieci i stosują ją wobec kolegów w szkołach. A rodzice wolą pracować, myśleć, że szkoła wychowa im dzieci i cieszyć się, że mają chwilę spokoju, kiedy dziecko siedzi z nosem w telefonie. Tak z dzieci hejterów wyrastają dorośli hejterzy, bo taki mają przykład.

Hejt a krytyka i potępianie – nie mylmy pojęć

Hejt hejtem, ale bardzo częste jest też mylenie pojęć, bo hejt to nie to samo, co krytyka czy potępianie. Krytyka to zwrócenie w kulturalny sposób uwagi na czyjeś nieodpowiednie zachowanie lub na coś, co nie działa tak, jak powinno. Krytyka jest informacją z wyjaśnieniem, dlaczego coś jest nie tak. Z kolei potępianie, to krytyka w mocnych słowach kierowana do kogoś, kto zrobił coś złego. Jeśli w ostrych słowach potępiamy kierowcę, który pijany spowodował wypadek albo zwyrola krzywdzącego zwierzęta, to nie jest to hejt. Zarówno krytyka, jak i potępienie ma podstawę i ma na celu zwrócenie uwagi na problem.

Hejt z kolei jest bezpodstawny, złośliwy, często wulgarny i stosowany po to, by obrazić i skrzywdzić. Hejter wali prosto z mostu, że ktoś jest debilem albo, że coś jest beznadziejne, bez wytłumaczenia, dlaczego tak uważa. Nie ma tu dobrych intencji, dlatego po polsku hejt jest określany jako mowa nienawiści. Bo ludzie hejtujący są właśnie pełni nienawiści do innych. W krytyce nie ma nienawiści. W potępieniu jest nienawiść do konkretnej osoby za konkretny karygodny czyn. Hejt to czysta nienawiść, zwykle bez powodu. Tylko dlatego, że coś się nie podoba i ktoś wykorzystuje to, aby dokopać.

Mowa nienawiści – kogo i dlaczego najczęściej dotyka

Najbardziej na hejt narażone są osoby działające w sieci, czy osoby znane. Na hejt naraża się także osoba, która uważa się za specjalistę, ale nie wykona dobrze swojej pracy. Za co najczęściej padamy ofiarą hejtu? Na przykład:

  • za inność, odmienność, niepełnosprawność, chorobę;
  • za swoje zdanie, zwłaszcza odmienne od zdania hejterów;
  • za poglądy polityczne, religijne;
  • za orientację seksualną i poglądy jej dotyczące;
  • za wiedzę, osiągnięcia, którymi się chwalimy;
  • za to, że popełniamy jakiś błąd;
  • za wygląd;
  • za status społeczny.

Powodów jest wiele i żaden nie powinien być podstawą do hejtowania. Najgorsze jest to, że hejt często dotyczy tego, na co nie mamy wpływu. Najlepszy przykład – nieraz już pisałam, że na wygląd mają wpływ głównie geny. Pogorszenie wyglądu zaś to efekty starzenia się lub problemów zdrowotnych, więc na to też nikt wpływu nie ma. Hejtowanie za to jest po prostu zwyrodnialstwem. Można nieakceptować otyłości, która jest na własne życzenie albo nadmiernej chudości, która może spowodować, że młode dziewczyny z zazdrości będą popadać w anoreksję. Można nie akceptować nadmiaru kolczyków, tatuaży, sztuczności, botoksu, operacji plastycznych, bo to oszpecanie się na własne życzenie. Można krytykować niedbalstwo o wygląd. Ale na naturalny wygląd wpływu nie mamy i hejt jest bezpodstawny. Osoby hejtujące za naturalny wygląd same raczej nie są piękne i mają po prostu olbrzymie kompleksy, dlatego dowalają ładniejszym od siebie.

Do czego prowadzi mowa nienawiści – tragiczne skutki hejtu

Mowa nienawiści jest rodzajem przemocy. Hejt rani psychikę, a to gorsze, niż rany fizyczne. Hejt powoduje u ofiar obniżenie samooceny, poczucia własnej wartości. Takie osoby czują się gorsze od innych. Im więcej jest hejterów, tym bardziej taka osoba myśli, że mają rację, że jest okropna, do niczego, brzydka. Hejt prowadzi do zaburzeń lękowych, nerwicy, a przede wszystkim depresji. Prowadzi do zniszczenia psychicznego, zniszczenia pewności siebie, fobii społecznej. Duża część samobójstw jest efektem nieradzenia sobie z hejtem. Efektem bezsilności, bezradności, nierozumienia tego hejtu. Za co, dlaczego, co ja takiego zrobiłem/am? Najgorzej z hejtem i przemocą nie radzą sobie dzieci. W efekcie mamy historie takie, jak Mateusza z Susza, czy Eli z Krakowa. A w szkołach jest niestety coraz gorzej, zwłaszcza dlatego, że dzieciaki mają dostęp do internetu i widzą, jak dorośli bezkarnie się hejtują.

Jak radzić sobie z hejtem i jak pomóc ofierze hejtu?

Nie jest łatwo radzić sobie z hejtem, co pokazuje skala depresji, problemów psychicznych i samobójstw przez hejt. Mowa nienawiści była, jest i niestety będzie. Nie da się jej niestety całkiem zwalczyć. Osoby bardziej narażone na hejt z powodu prowadzonej działalności czy większej aktywności w sieci musza zdawać sobie niestety sprawę z tego, że może je dotknąć. Oto, co robić, jeśli pojawią się hejterzy:

  • nie wdawać się w dyskusję – wiem z własnego doświadczenia, że odpowiadanie hejterom, zwłaszcza hejtem, powoduje, że jest jeszcze gorzej. Hejter tylko czeka na naszą reakcję i łatwo potrafi wykorzystać nasze słowa przeciwko nam i jeszcze zniechęcać do nas innych.
  • nie robić z siebie ofiary – to tylko da hejterowi satysfakcję i motywację do dalszego, jeszcze mocniejszego gnębienia.
  • upublicznić wizerunek hejtera – to często robią znane osoby. Upubliczniają profil albo komentarz takiej osoby, licząc na to, że poczuje wstyd. Może i czasem to coś daje, ale na pewno nie jest idealnym rozwiązaniem.
  • blokować hejterów – blokowanie to najlepszy sposób. Blokuj, zanim wdasz się w niepotrzebną dyskusję, bo zawsze chcesz się bronić. Usuwaj komentarze i blokuj.
  • zgłaszać komentarze i fejkowe profile – w SM można zgłaszać komentarze z mową nienawiści czy nękaniem, a także fejkowe konta. Warto z tego korzystać, choć nie zawsze reakcja administracji Mety jest po naszej myśli.
  • unikać hejtowania – nie chcesz być hejtowany, to sam nie hejtuj. Powstrzymaj się od bardzo ostrych komentarzy i kontrowersyjnych opinii mimo wolności słowa i wypowiedzi.
  • dokumentować materiał dowodowy – w przypadku hejtu wykraczającego poza zwykłe obrażanie, czyli gróźb karalnych lub mocnego nękania i prześladowania, zbieraj screeny komentarzy czy wiadomości, zrób też screen profilu hejtera. Mając zebrane materiały możesz zgłosić to na policję, bo groźby i uporczywe nękanie to już czyny karalne.

Te same rady warto dawać każdej osobie, która pada ofiarą hejtu. Warto też przypominać takiej osobie o jej wartości i o tym, że nie jest sama, bo hejt powoduje poczucie osamotnienia. Czasem czujemy ogromną chęć bronienia bliskiej, ważnej dla nas osoby, ale warto się od tego powstrzymać i nie eskalować zachowania hejtera.

Warto pamiętać też, aby nie nakręcać spirali hejtu poprzez udostępnianie hejterskich komentarzy i reagowanie na nie. Chcąc przeciwdziałać hejtowi można włączać się w różne działania przeciwko hejtowi. Sama doświadczam często hejtu za mój wygląd, poglądy, za to, że jestem inna, bo mam autyzm. Kiedyś bywało, że swoją szczerością prowokowałam, a potem wdawałam się w dyskusje i kończyło się to dla mnie fatalnie. Zrozumiałam więc, że nie tędy droga. Teraz wiem, jak postępować z hejterami. Do bycia nielubianą jestem przyzwyczajona i nie rani mnie hejt od osób, których nie znam i które nie mają nazwiska czy zdjęcia w profilu. Są dla mnie nikim. Mowa nienawiści to poważny problem, z którym walka to niestety walka z wiatrakami. Hejterzy byli, są i będą, dlatego warto uzbroić się w twardy pancerz i nie dawać się takim prowokować i obrażać ani nie załamywać i nie płakać. Nie są tego warci. A w SM, zwłaszcza jeśli prowadzimy konto biznesowe, pamiętajmy, że hejterzy działają na naszą korzyść – algorytmy nie patrzą na to, co ktoś pisze. Ważne, że pisze, jest ruch, są reakcje. Hejterzy dają więc zasięg. Jednak mimo to trzeba umieć postawić granicę, aby inni odbiorcy nie uwierzyli hejterom i się od nas nie odwrócili.

___________________________________________

Utrzymanie bloga też kosztuje. Jeśli więc podoba Ci się to, co piszę, postaw mi symboliczną kawę, która doda mi energii i bardzo pomoże w rozwoju bloga, który jest moją pracą i pasją. Będę Ci bardzo wdzięczna za docenienie i wsparcie. 🙂 A jeśli chcesz wiedzieć więcej o BuyCoffee, zajrzyj TUTAJ.

Postaw mi kawę na buycoffee.to