Jak radzić sobie z krytyką, działając w internecie?

Copywriting to praca głównie online. Zresztą każda firma, marka, osoba coś oferująca musi istnieć w internecie. Bez tego nie ma biznesu. Jednak każda działalność w sieci wiąże się z ryzykiem krytyki i hejtu, czego należy mieć świadomość. Umiejętność radzenia sobie z krytyką jest kluczowa dla utrzymania motywacji i chęci do dalszej pracy. Jak radzić sobie z krytyką i hejtem działając w sieci?
Naucz się odróżniać krytykę od hejtu
Musisz mieć świadomość i być gotowy/a na pojawienie się jednego i drugiego. Najważniejsze to umieć je odróżnić, bo inna sprawa to, jak radzić sobie z krytyką, a jak z hejtem. Krytyka to negatywna opinia poparta konkretnym wyjaśnieniem, pisana w kulturalny sposób. Nie ma w niej złośliwości, za to jest szczerość i ewentualna propozycja, co można zmienić czy zrobić, żeby było lepiej. Hejt to natomiast bardzo negatywna wypowiedź, niepoparta żadnym wyjaśnieniem, wynikająca ze złośliwości i negatywnego nastawienia autora do czegoś lub kogoś, pisana w sposób wulgarny i obraźliwy.
Osobie krytykującej zależy na tym, by pomóc. Wskazuje niedociągnięcia, by zwrócić uwagę na to, że można zrobić coś lepiej, inaczej. Krytyczna opinia jest wyrazem troski zarówno o osobę coś oferującą, jak i o inne osoby, które mogą skorzystać z nie do końca dobrej oferty. Hejter natomiast usiłuje zniszczyć daną osobę, jej poczucie wartości. Jego celem jest doprowadzenie kogoś na skraj wytrzymałości, aby zrezygnowała z tego, co robi. Prowadząc SM musisz być przygotowany na hejt zarówno w swoją stronę, jak i w stronę innych odbiorców Twoich treści. Nie możesz na to pozwalać. Odbiorcy muszą czuć się na Twoich kontach bezpiecznie, bo inaczej odejdą, a to strata potencjalnych klientów i o to właśnie chodzi hejterom.
Pamiętaj, że klient ma prawo do krytyki Twoich treści
Ty możesz napisać najlepszy tekst, jaki kiedykolwiek napisałeś, ale ostatnie zdanie zawsze należy do klienta. Pamiętaj, że to, że raz, drugi raz zaliczasz zwrot do poprawy nie świadczy od razu o tym, że tekst jest zły, a ty nie umiesz pisać. Chyba że kolejni klienci wskazują bardzo dużo niedociągnięć – wtedy warto się zastanowić, czy to na pewno praca dla Ciebie albo wziąć się ostro do pracy nad swoim warsztatem pisarskim. Najczęściej jednak klienci czepiają się nawet drobnych szczegółów. Krytyka wynika z ich widzimisię, a nie Twoich błędów i ogólnej jakości tekstu.
Bardzo często klienci wytykają braki czegoś, o czym nie raczyli wspomnieć w briefie. Albo że brakuje im jakiejś istotnej informacji, która Tobie może umknąć, jeśli nie znasz się dobrze na temacie, o którym piszesz. Jak radzić sobie z krytyką klienta i odrzucaniem tekstów do poprawy? Nawet, jeśli krytyka nie dotyczy Twoich błędów, trzeba przyjąć uwagi klientów z szacunkiem i po prostu wprowadzić poprawki. Nie daj sobie jednak wejść na głowę. Odsyłanie jednego tekstu do poprawy 10 razy, bo nadal to samo nie pasuje mimo poprawienia albo znowu coś innego, to gruba przesada. Ustal sztywne zasady – dwa razy i koniec. Klient ma porządnie wytłumaczyć, co jest nie tak, i wskazać od razu wszystko, co jest do poprawy, bo inaczej marnuje czas i swój, i Twój.
Akceptuj krytykę i wyciągaj wnioski
Krytyka jest zjawiskiem pozytywnym. Jest po to, żebyś mógł/mogła zauważyć, że coś jest nie tak, i co. Powinna więc skłaniać do wyciągania wniosków i poprawiania tego, co nie działa, a nie załamywać. Analizuj krytyczne opinie, wyciągaj wnioski i zastanawiaj się, co zrobić, żeby krytyka zamieniła się w pozytywną opinię. Krytykę trzeba umieć wziąć na klatę. Najgorszy jest perfekcjonizm i usilne twierdzenie, że wszystko jest super i że ktoś krytykuje złośliwie albo za bardzo się wymądrza. Fakt, że mamy w sieci samych ekspertów od wszystkiego, którzy łatwo krytykują, ale każde krytyczne słowo wynika z jakiegoś powodu. Błędy popełnia każdy, każdy może się potknąć. Nie sztuką jest zrobić coś perfekcyjnie. Sztuką jest umieć przyznać, że coś perfekcyjne nie jest, wyciągać odpowiednie wnioski i naprawiać niedociągnięcia.
Przekuwaj krytykę i hejt w motywację
O ile krytykę można, a nawet trzeba akceptować, o tyle nie da się akceptować hejtu. Na hejt lepiej nie reagować, nie wdawać się w niepotrzebne zatargi. Sposoby na hejt stosowane najczęściej, to blokowanie hejterów, odpowiadanie w sposób kulturalny, dobra riposta czy upublicznianie hejterów lub konfrontacja – proponowanie, żeby hejter sam pokazał co potrafi, ale żaden z nich nie jest najlepszy.
Jak radzić sobie z krytyką i hejtem? Najlepszym sposobem jest przekuwanie hejtu i krytyki w motywację. Skoro jest hejt, jest krytyka, to znaczy, że możesz być jeszcze lepszy/a. Krytyczne, zwłaszcza złośliwe słowa drażnią. Ja też jestem perfekcjonistką. Kiedy pojawia się krytyka czy hejt, czuję złość i chęć do jeszcze cięższej pracy, żeby nie dać hejterom satysfakcji. Oni zwykle chcą zgnoić, zniszczyć poczucie wartości, doprowadzić do rezygnacji. Dla nich czyjaś porażka to satysfakcja. Ja zawsze na widok hejtu mam ochotę jeszcze mocniej działać, żeby patrzyli jak mi się wiedzie w przeciwieństwie do nich i utrzeć im nosa. Wierz mi, nie ma lepszej motywacji, niż ktoś źle życzący, mający nadzieję, że Ci się nie uda. Chcesz wtedy działać, żeby wszystko się udało na przekór hejterowi. I kiedy Ci się udaje marzysz tylko o jednym – o zobaczeniu miny takiego hejtera.
Jak radzić sobie z krytyką – po prostu się z nią licz
Pamiętaj, że zawsze znajdzie się ktoś, komu coś nie będzie pasowało. Jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził, jak głosi słynne przysłowie. Jak nie ma polityka, którego pomysły podobałyby się każdemu Polakowi, tak nie ma firmy, której produkty czy usługi spodobają się wszystkim. Krytyka jest częścią biznesu i częścią działalności w sieci. Od tego nie ma ucieczki. Najważniejsze to nie myśleć w trakcie pracy o tym, co ludzie powiedzą, bo to tylko ogranicza. Tego dowiesz się później i wtedy będziesz myśleć, co zmienić. Możesz też najpierw poprosić znajomych o obiektywną ocenę Twoich pomysłów. Wyłapanie niedociągnięć wcześniej to mniejsze ryzyko krytyki, jednak nie ma żadnego sposobu na wyeliminowanie jej całkiem. Trzeba się z nią po prostu liczyć.
___________________________________________
Utrzymanie bloga też kosztuje. Jeśli więc podoba Ci się to, co piszę, postaw mi symboliczną kawę, która doda mi energii i bardzo pomoże w rozwoju bloga, który jest moją pracą i pasją. Będę Ci bardzo wdzięczna za docenienie i wsparcie. 🙂 A jeśli chcesz wiedzieć więcej o BuyCoffee, zajrzyj TUTAJ.



