Ważna informacja na początek!

Z przykrością informuję, że ponownie zostałam zablokowana na Facebooku. Niestety, jak już raz cię zblokują to masz przerąbane i za byle gówno zablokują cię znowu. Nie rozumieją, że to jest ogromnie uciążliwe dla osób takich jak ja, dla których Fb to duża część pracy. Wyrażam swoje zdanie pod różnymi materiałami udostępnianymi przez różne, polubione przeze mnie strony. Materiały obejmują zarówno bieżące wydarzenia, jak i inne rzeczy. Widzę i również doświadczam hejtu od osób, które nie potrafią uszanować mojego prawa do własnego zdania nawet jeśli jest odmienne od ogółu. Zgłaszam bardzo dużo komentarzy wulgarnych, pełnych wyzwisk i jadu i wszystkie są szybko usuwane, a ich autorzy mają bany tak jak ja. Niestety ban uniemożliwia wszystko oprócz zgłaszania komentarzy i zawsze znajdzie się jakiś typ, co mi się odwdzięczy, bo skoro jego komentarz został zbanowany to mój też powinien. Ja wypowiadam się ostro, czasem nawet bardzo, bo niektóre rzeczy bardzo trudno mi zrozumieć, ale nie używam wulgaryzmów czy wyzwisk. Szanuję zdanie innych. Inni mojego niestety nie, czego efektem są kolejne bany utrudniające mi pracę. Proszę więc o niepisanie do mnie przez najbliższy miesiąc na Fb, bo mnie tam nie będzie. Nie będzie też nowych wpisów z bloga i nie tylko, na moim Fanpage. Najgorsze jest to, że ban uniemożliwia nawet poinformowanie kogokolwiek o tym, że się nie odpisze na priv i można stracić przez to klientów i znajomych… Przepraszam was za to, ale Fb to stan umysłu…
Jest wiele rzeczy, bez których nie ruszamy się z domu. Wśród nich są oczywiście pieniądze i dokumenty. Jedne i drugie najczęściej nosimy razem w portfelu, który może nagle paść łupem kieszonkowca. Do tego wszystkie dokumenty to dziś małe, plastikowe karty, które nietrudno zgubić w pośpiechu czy roztargnieniu. Najlepiej więc dobrze ich pilnować i myśleć co się robi, bo utrata dowodu czy karty płatniczej może sprowadzić na nas ogromne kłopoty. Jak myślicie, czym może grozić utrata tych dokumentów? Czy wiecie co robić jeśli się wam to przytrafi? Jak nie, to czytajcie dalej!

Co grozi w przypadku utraty dokumentów

Dowód osobisty to dokument potwierdzający naszą tożsamość. Bez niego nie załatwimy wielu ważnych spraw, zwłaszcza w urzędach. Jednak utrata dowodu może przynieść nam jeszcze większe problemy, kiedy trafi on w niepowołane ręce. Podobnie z kartą płatniczą. Jeśli stracimy te dokumenty i trafią w ręce jakiegoś złodzieja czy oszusta, możemy stracić nawet wszystkie pieniądze. Jak? 
Wydawałoby się, że złodziej nic nie zrobi naszą kartą płatniczą, bo nie zna PINu. Błąd! Staliśmy się wygodniccy i chętnie decydujemy się na opcję płatności zbliżeniowej. Do tego nie trzeba PINu, więc złodziej z tej opcji skorzysta równie chętnie jak my. Na szczęście zbliżeniowo można płacić tylko za zakupy do 50 zł. Jednak złodziej może zrobić zakupy w kilku sklepach i wtedy może uzbierać się spora suma. Zdecydowanie poważniejszym problemem jest tutaj internet. Za zakupy w internecie możemy zapłacić na różne sposoby – przelewem, przez portfel internetowy typu np. PayPal czy właśnie kartą. W tym celu wystarczy podać wszystkie dane karty, zatwierdzić i już! Tutaj złodziej ma pełne pole do popisu. Może kupić co tylko zechce. 
O ile nie dziwi to, że utrata karty może spowodować stratę pieniędzy, o tyle może dziwić to, że to samo może stać się po utracie dowodu. Dlaczego? Ano dlatego, że mamy na dowodzie wszystkie nasze dane. Oszust może wykorzystać nasz dowód do zaciągnięcia wysokiego kredytu czy pożyczki. On będzie korzystał z pieniędzy, a my dostaniemy nakaz spłaty! Zapytacie, jak to możliwe, że dostanie kredyt na nie swój dowód. Przecież na dowodzie jest nasze zdjęcie! Otóż, jakkolwiek banki przykładają dużą wagę do weryfikacji tożsamości i zdolności kredytowej, o tyle wiele instytucji niebędących bankami, które oferują pożyczki, nie wymaga już wszystkich dokumentów, a do zaciągnięcia pożyczki wystarczy sam dowód. Tak jest w przypadku portali internetowych typu Wonga czy Vivus. Nie brałam i nie zamierzam brać żadnych pożyczek na portalach, ale każdy chyba wie, że przez internet nie da się dokładnie nic zweryfikować. Nikt nie sprawdzi czy zaciągasz pożyczkę na swój dowód czy nie swój. W banku czy instytucji stacjonarnej, gdzie przychodzi się osobiście, nikt nie da pożyczki widząc, że klient okazuje nie swój dowód. Na to oszuści też mają sposoby. Biorą swoje zdjęcie, dane z naszego dowodu i wyrabiają sobie lewy dokument, kolekcjonerski, który niczym nie różni się od oryginalnego i nikt nie zauważy, że jest lewy!

Utrata dokumentów – co robić

Kiedy zauważymy, że z naszego portfela czy kieszeni zniknęła karta lub dowód, musimy natychmiast zareagować. Im szybciej zauważymy i zareagujemy, tym lepiej. Na początek nie wpadajmy w panikę. Przypomnijmy sobie gdzie byliśmy, gdzie korzystaliśmy ostatnio z dokumentów i podejdźmy tam, aby sprawdzić czy gdzieś tam nie zostały, a może ktoś już znalazł i czekają na nas gdzieś w bezpiecznym miejscu? Jeśli straciliśmy pojedynczy dokument, to zapewne sami go zgubiliśmy. Jeśli jednak nie mamy całego portfela, to znaczy, że prawdopodobnie zostaliśmy okradzeni. Jeśli przypuszczamy, że zgubiliśmy po prostu dokument, napiszmy o tym w internecie, na swoim Facebooku, w grupie z naszej okolicy, miasta, a nuż ktoś znajdzie i odda. Nie możemy jednak czekać zbyt długo. Jeśli podejrzewamy jednak kradzież, to musimy działać natychmiast. Co wtedy robić?
W przypadku karty płatniczej, natychmiast kontaktujemy się z naszym bankiem w celu jej zablokowania. Wtedy nikt nie dokona żadnej transakcji. Natomiast jeśli chodzi o dowód osobisty, natychmiast musimy udać się do swojego urzędu gminy lub miasta (zależy gdzie mieszkamy). Tam zgłaszamy utratę dowodu składając stosowny dokument. Dowód zostaje natychmiast unieważniony i ewentualny oszust do niczego go już nie wykorzysta, a my musimy złożyć wniosek o nowy. Nie rezygnujmy jednak z szukania tego utraconego, gdyż złodzieja zawsze warto przyskrzynić, a dowód czy to skradziony, czy zgubiony, może się przydać jak się znajdzie, ponieważ na nowym będzie już inny numer czy zdjęcie i urzędy czy banki mogą prosić z początku o okazanie obu. 

Nasze wrażliwe dane

Na początek wypada wyjaśnić, co to są te wrażliwe dane. Samo imię, nazwisko, wiek, czy miejscowość nie wystarczy do tego, by mieć jakieś bardzo poważne kłopoty. Wrażliwe dane to te, których trafienie w niepowołane ręce może się bardzo źle skończyć. Te dane to przede wszystkim pesel, numer dowodu czy dokładny adres wraz z numerem domu, mieszkania. Nie musimy zgubić dowodu czy zostać okradzeni, by wpaść w porządne tarapaty. Wystarczy, że sami podamy nieświadomie wrażliwe dane. Jak? 
Na przykład dostaniemy jakiegoś maila od oszusta podszywającego się pod nasz bank albo urząd, z prośbą o wypełnienie jakiegoś formularza w jakimś celu. Zazwyczaj banki czy urzędy nie robią tego przez maila, więc musimy być na to wyczuleni. Jednak wystarczy, że podamy gdzieś dane przypadkowo. Na przykład lubimy chwalić się osiągnięciami i udostępniamy jakieś zdobyte certyfikaty czy coś. Ja też to zrobiłam na moim Facebooku po otrzymaniu certyfikatu i zaświadczenia z kursu dziennikarstwa i dopiero czujni znajomi i czytelnicy zauważyli, że na zaświadczeniu jest pesel. Nikt wam nie broni chwalić się osiągnięciami, jednak sprawdzajcie dokumenty zanim cykniecie i udostępnicie fotę. Wystarczy otworzyć ją w paincie i zamazać wrażliwe dane. Tylko i aż tyle. Ja też to zrobiłam, natychmiast jak przeczytałam wiadomości od znajomych. 
Inna sprawa to rejestracja na różnych portalach w internecie. Bardzo wiele różnych portali, w tym społecznościowe czy takie, na których można szukać pracy lub zarabiać wymaga rejestracji i potem logowania się za każdym razem. Choć do samego logowania zazwyczaj wystarczy e-mail i hasło, portale podczas rejestracji wymagają podania różnych danych osobowych. To jak najbardziej normalne. Jednak pamiętajcie o tym, że żaden portal nie ma prawa wymagać od was przy rejestracji peselu czy numeru dowodu. W przypadku portali, dla których pracujemy i na nich zarabiamy (np. portale dla copywriterów, typu GoodContent.pl) podanie peselu jest konieczne później, kiedy chcemy wypłacić pieniądze, gdyż jest on potrzebny do rozliczeń podatkowych. Tak samo, nasze dane, również te wrażliwe potrzebne są do sporządzenia na koniec roku PITu 11. Jednak nawet taki portal nigdy nie powinien wymagać numeru dowodu osobistego. 
Na koniec chcę jeszcze wam przypomnieć o tym, żebyście uczulali waszych rodziców, babcie, dziadków czy starsze już ciocie, bo starsze osoby są zarówno najbardziej podatne na oszustwa, jak i chyba najłatwiej gubią dokumenty i trudno im je znaleźć chociażby z powodu kłopotów z pamięcią. Często bywa tak, że schowają coś nawet w domu i potem nie pamiętają gdzie, co powoduje problem. Wiem coś o tym niestety, bo mam 90 letnią babcię.