Black Friday, Cyber Monday to kolejne zwyczaje, które przyszły do nas oczywiście z USA. To czas promocji i wyprzdaży. W USA to prawdziwy szał zakupów, a sklepy oblężają dzikie tłumy. U nas jeszcze aż tak to nie wygląda, ale sklepy wykorzystują Black Friday czy Cyber Monday, by zarobić. Często te promocje i obiżki są dalekie od uczciwości. Trzeba więc bardzo uważać. 
Szukałam ostatnio drukarki, rozglądam się też za telefonem i postanowiłam przygotować się na ten Black Friday. Nie jestem najbogatsza, a nieregularne zarobki nie pozwalają mi na zakup czegoś na raty. Muszę na razie zadowalać się tańszymi rzeczami. Tańsze, nie zawsze znaczy gorsze, ale jak przekonałam się sama podczas poszukiwań, trzeba być bardzo ostrożnym i dokładnie czytać wszystko. Promocje i wyprzedaże nie są złe, ale trzeba pamiętać o tym, że wiele sklepów wykorzystuje taki czas do czyszczenia magazynów z towaru, który się wcześniej nie sprzedał. Uważać trzeba zarówno w internecie jak i w sklepach stacjonarnych.

Internet

O zakupach w internecie, ich wadach i zaletach pisałam poprzednio. Wspominałam też o dostawach, które mogą trwać długo. Rozglądając się za telefonem natrafiłam jednak na „kwiatki”, którye uświadomiły mnie, że nie napisałam wszystkiego. Znalazłam bardzo tani telefon i zastanowiło mnie to na tyle, że zagłębiłam się w opis. Okazało się, że jest używany i porysowany. O tym ostatnio pisałam, ale zapomniałam napisać o innej rzeczy. Drugi „kwiatek” to był telefon z jedną tylko opcją dostawy o czasie 60 dni. Masakra. Okazało się, że te telefony są sprowadzane zza granicy. Jeśli więc chcemy coś dostać szybko, uważajmy na takie oferty. Ponadto, im dłuższy transport, tym więcej przenoszenia i przekładania naszego zakupu, a przy niechlujstwie i niechcemisizmie osób przy tym pracujących jest większe prawdopodobieństwo, że sprzęt trafi do nas z uszkodzeniem powstałym podczas transportu. Jeśli mamy czas na czekanie na rzecz sprowadzaną zza granicy, zwróćmy uwagę na to z jakiego kraju jest sprowadzana. Z UE czy USA – spoko, nie powinno być problemów poza długim czasem dostawy. Gorzej jeśli coś sprowadzane jest Azji, a szczególnie Chin. Klienci Chińskich sklepów są tak naprawdę importerami towarów. Sprzedawca jest więc tylko pośrednikiem w sprowadzeniu towaru do Polski. Możemy się więc naciąć na wysokie cła, a do tego praktycznie nie mamy możliwości wymiany w przypadku wad lub uszkodzeń towaru ani możliwości dochodzenia swoich praw. Z mojej strony wam powiem, że warto szukać w internecie informacji i opinii i na tej podstawie wybrać rzecz, ale kupić ją w stacjonarnym sklepie. Miałam na oku bardzo tanią drukarkę, aż zdziwiłam się, że jest aż tak tania. Dobrze, że zerknęłam w opinie, bo jestem w temacie elektroniki laikiem. Okazało się, że w zestawie nie ma kabla USB, a drukarka nie jest bezprzewodowa (jak to możliwe?), a ponadto ludzie pisali, że szybko zużywa tusz, a jego cena przewyższa cenę samej drukarki. Wiele osób pisało, że woli kupić nową drukarkę niż dokupywać tusz. W przypadku drukarek dziwnie niskie ceny mogą oznaczać właśnie szybko kończący się i bardzo drogi tusz lub braki w zestawie. Na przykład widziałam drukarki kosztujące nawet poniżej 100 zł, ale w zestawach nie było tuszy. Pewnie na te tusze trzeba wydać drugie tyle, jak nie więcej. 

Sklep stacjonarny

Wybrałam drukarkę w internecie, ale kupiłam ją w sklepie. Wszystko fajnie, tłumów nie było wielkich, ale znów zaobserwowałam pewne rzeczy. Nie było jakichś ogromnych promocji. Zazwyczaj były zniżki o 20-30%. Widziałam też ofertę produktu na raty po 9,90zł czy ileś tam. Haha, dobre. Zamiast obniżek, atrakcyjne oferty rat, to tylko jedna ze sztuczek. Inne sztuczki polegają na… sprzedawaniu towaru za taką samą cenę, ale niby ze zniżką. Taki przykład: bluzka kosztuje 60 zł. Przychodzi Black Friday i nagle mamy przekreślone 120 zł, a pod spodem 60zł. Tak oszukują, by sprzedać naiwnym, którzy się na to nabierają, a jest takich niemało. Wiele promocji jest jednak dobrych. Trzeba tylko podejść do tego z rozsądkiem, a nie rzucać się jak pies, który nie jadł tydzień, na miskę z jedzeniem. Trzeba dobrze przemyśleć zakupy, zastanowić się czego potrzebujemy i czy warto szukać tego na promocjach. Możemy mieć bowiem kłopoty ze zwróceniem dobrego produktu, kiedy się rozmyślimy. To już sklep ustala czy przyjmuje zwroty czy nie. Przede wszystkim (zwłaszcza w przypadku elektroniki czy AGD) należy pamiętać o zachowaniu oryginalnego opakowania oraz paragonu. Paragon jest dowodem zakupu towaru w danym sklepie, a zwrócić należy towar w oryginalnym opakowaniu. No i musimy pamiętać, że zwrot towaru nie zawsze oznacza zwrot pieniędzy. W sklepach stacjonarnych należy też zwracać uwagę na zbyt duże zniżki. Obniżanie cen o 90% naprawdę nie jest normalne. Może oznaczać to jedynie próbę opchnięcia czegoś, co długo nie chciało się sprzedać, a skoro nie chciało się sprzedać to znaczy, że jakość tego czegoś pozostawia na pewno wiele do życzenia. 
Nie mówię, że nie warto korzystać z promocji. Sama czasem korzystam, tak jak dziś. Jednak zakupy muszą być przemyślane. Ja zanim skorzystam z promocji i zniżek, przygotowuję się do tego i sprawdzam wszystko na ile mogę, by nie trafić na bubla i nie wplątać się w jakieś kłopoty. Moja drukarka kosztowała 149 zł. Mało. Pierwsze wydruki jednak mnie bardzo zadowoliły, skan też. Pełny zestaw – kabel USB, tusze, płyta z oprogramowaniem, czytelne i jasne instrukcje. Ja, totalny laik, poradziłam sobie z łatwością z założeniem tuszy i konfiguracją sprzętu. Mimo kabla USB wybrałam połączenie bezprzewodowe, bo drukarka zajmowałaby za dużo miejsca na moim małym biurku. Mogę więc nawet schować ją do szafki. Nie będzie mi się kurzyć, bo nie będę drukowała i skanowała codziennie, tylko raz na czas, a szafkę mam blisko gniazdka, więc nie powinnam mieć problemów z podpięciem do prądu. Bardzo łatwa w obsłudze i cicha. Jak na razie zakup wygląda na dobry. Zobaczymy jak z upływem czasu.
Wybrałam ją, bo miała dobre opinie ludzi. Oczywiście, były pojedyncze negatywne, ale takie ma każdy sprzęt, nawet najlepszy. Tusze może nie są najtańsze, ale jest wiele droższych i to dużo. Startowe pewnie się skończą dość szybko, ale nowe powinny dość długo trzymać, zwłaszcza że ja nie będę drukowała dużo. Teraz biorę się do roboty i mam nadzieję, że zdołam kupić do świąt telefon, korzystając z tego, że wciąż na pewno będą jakieś zniżki, bo telefony to popularne pomysły na prezenty. I chyba zrobię to przez interet, bo już mam na oku jeden. Tymczasem polecam wam drukarki w przyzwoitych cenach – TUTAJ, a tu możecie zobaczyć moją, a raczej moje urządzenie wielofunkcyjne, tylko model mam inny – 2633 – KLIK. Polecam każdemu na potrzeby domowe,  do pracy w domu. Idealna o ile nie będzie się drukować sto stron dziennie. 😉