banały w treściach

Widziałeś może ostatnią niedzielną karuzelę na moim Facebooku lub Instagramie? Jeśli tak, to wiesz, czego potrzebuje tekst, aby był dobry – lekkości, personalizacji, ale przede wszystkim emocji i konkretów. Internet kocha konkrety, nikt nie czyta elaboratów o niczym. Takie tworzy AI i dlatego nawet Google nie pozycjonuje generowanych treści. Zero tolerancji dla banału. Czas włączyć kreatywność! Jednak, żeby włączyć kreatywność, trzeba najpierw wiedzieć, czym są te banały w treściach. Zobacz przykłady banałów i zawalcz z nimi w swoich tekstach!

Czym są banały w treściach?

Banały w treściach to najgorsze, co może się w nią wkraść. To wszystko, co czyni tekst nudnym, pozbawionym emocji, pełnym pustych słów, zamiast konkretów. Skąd to bierze się w tekście? To Ty do tego dopuszczasz. Banały są jak odruchy bezwarunkowe organizmu. Albo jak czynności, które wykonujesz bezwiednie (oddychanie, mruganie). Nie zwracasz na nie uwagi. Tak samo nie zwracasz jej na to, co piszesz. A piszesz często w pośpiechu, zmęczony, bez natchnienia. To właśnie jest przyczyna banałów w treści. Brak koncentracji, motywacji, myślenie „byle cokolwiek napisać, bo coś muszę”. Potem robisz korektę i patrzysz na przecinki, literówki, błędy językowe, ortograficzne. Nadal nie widzisz tego, że tekst jest banalny, nudny i mało interesujący. Mam nadzieję, że od dziś to zmienisz!

Rodzaje banałów w treściach

Walka z banałami wymaga najpierw ich poznania. Musisz wiedzieć, co jest tym banałem, który musisz wyeliminować. Może Cię to zaskoczy, a może zauważasz, że te zwroty nie przyciągają Twojej uwagi, a sam/a ich używasz. No to krótko i konkretnie – oto najpopularniejsze rodzaje banałów:

  • oklepane metafory – „Odkrycie Ameryki”, „kropla w morzu potrzeb”, „skrojone na miarę”, „czysty jak łza”, „prosty jak drut”, „ostry jak brzytwa” i można by tak wymieniać. Oklepane metafory i porównania to najgorsze banały – każdy je słyszał już setki razy, więc nikogo nie zaskoczą.
  • Frazesy-wytrychy – Jakoś trzeba zacząć, więc zwykle zaczynasz tak: „W dobie…”, „W obliczu wyzwania”, „W dzisiejszym świecie”. Te sformułowania otwierają drzwi, ale prowadzą donikąd.
  • Oczywistości – Zwroty takie, jak: „To jest bardzo ważne dla biznesu”, „Technologia idzie do przodu”, „Świat się zmienia” brzmią, jakbyś napisał „woda jest mokra” albo „lód jest zimny i śliski”. Wszyscy to doskonale wiedzą, więc znów nic nikogo nie zaskakuje.
  • Puste słowa – To banały często spotykane w opisach firm lub ofert. Np. „mamy duże doświadczenie”, „jesteśmy wykwalifikowanym zespołem”, „Buduję mosty między markami a odbiorcami”. Co wynika z takich sformułowań? Właściwie nic. Duże doświadczenie, czyli jakie? Dla jednego to może być 5 lat, dla innego 10. Co to znaczy wykwalifikowanym? Czym właściwie zajmuje się ktoś, kto buduje mosty między markami a odbiorcami? No właśnie.
  • Ogólniki – „Ciekawe”, „innowacyjne”, „nowoczesne”, „najlepsze”, „wysoka jakość w przystępnej cenie” – to są mantry marketingowe powtarzane przez każdego.
  • Zapychacze – To są takie nic niewnoszące zwroty, wpychane w tekst, kiedy nie ma się pomysłu co napisać, a trzeba napisać dużą ilość znaków. To są takie zwroty, jak: „przede wszystkim”, „dokładnie tak”, „pod warunkiem, że”, „oczywiście”, „praktycznie”. Takie zwroty sprzyjają powstawaniu zbyt długich zdań, które są męczące do czytania.
  • Niejasności – „mniej więcej”, „trochę”, „sporo”, „fajnie”, „dobrze”. To mniej, czy więcej? Trochę, sporo, czyli ile? Fajnie, dobrze, czyli jak? Znowu brak konkretów. I jak ma to kogoś zainteresować?

Jak zawalczyć z banałami?

Walka z banałami w treściach wcale nie jest taka trudna, jak się wydaje. Po pierwsze, musisz chcieć. Chcieć je dostrzec i usunąć ze swoich teksów. Przestań uważać swoje teksty za perfekcyjne i zauważ to, co trzeba z nich wyrzucić. Oto kilka kroków, które pomogą Ci zwalczyć banały w treściach:

1. Uświadom sobie, że stosujesz banały w treściach i dlaczego to robisz

To jest najważniejszy krok. Uświadomienie sobie, że stosujesz banały, które niszczą Twoje treści tak, jak nałóg niszczy uzależnionego. Uzależniony, aby zawalczyć z nałogiem, też musi uświadomić sobie, dlaczego w ten nałóg popadł i jak niszczy swoje zdrowie i życie pijąc, paląc czy biorąc narkotyki. Że nałóg nie rozwiązuje problemów, tylko je maskuje, powodując, że zapomina się o nich na jakiś czas. Tak samo banały nie są rozwiązaniem, by stworzyć dobre treści. Dlaczego więc je stosujesz? I kiedy? Kiedy się spieszysz, kiedy Ci się nie chce, kiedy nie masz pomysłu, kiedy jesteś zmęczony, nie masz nastroju do pisania? Tak jest najczęściej. Zrezygnuj więc z pisania w takich momentach. Pisz wtedy, kiedy poczujesz motywację i będziesz wypoczęty, a Twoja kreatywność się uruchomi.

2. Daj komuś tekst do przeczytania

Niech ktoś znajomy przeczyta tekst, a potem zapytaj go, co z niego zapamiętał, co poczuł, czy coś go zaskoczyło i czy mógłby opowiedzieć go własnymi słowami. Jeśli znajomy zapamiętał dużo, poczuł jakieś emocje i potrafi opowiedzieć to, co przeczytał – jest dobrze. Ale jeśli odpowiada zdawkowo i ogólnikowo albo, co gorsza, ziewał podczas czytania, to znaczy, że niestety jest źle.

3. Zwróć uwagę na własne emocje

Zwróć uwagę na to, co sam czujesz podczas pisania swojego tekstu. Czujesz jakieś emocje? Czujesz to, co chcesz, aby poczuli odbiorcy? Jeśli sam nie czujesz, to jak oni mają coś poczuć? Zastanów się, czy Ciebie zainteresowałby i skłoniłby do konwersji taki tekst? Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, to tekst jest absolutnie do poprawy.

4. Przeczytaj tekst na głos

Przeczytanie tekstu na głos nie tylko pozwala znaleźć miejsca, gdzie brakuje przecinków (tam, gdzie robisz przerwy powinien być przecinek). Może też pomóc znaleźć fragmenty do modyfikacji czy usunięcia. Jeśli podczas czytania plączesz się i zaczyna brakować Ci tchu, to znaczy, że zdanie jest za długie, za bardzo zapchane, nienaturalne. Jeśli zaczynasz ziewać, to znaczy, że tekst Cię nudzi. Jeśli nie czujesz żadnych emocji – coś trzeba zmienić, aby je wprowadzić. A jeśli czujesz emocje i czytasz jak katarynka, to znaczy, że tekst jest dobry.

5. Lista „red flags”

Red flag – to określenie wzięło się z możliwości oznaczania treści kontrowersyjnych czerwonymi flagami. Oznacza to, co jest niedobre, czego lepiej unikać. Stwórz sobie listę takich „red flags”, czyli określeń, których musisz unikać. Czytaj potem swoje treści i, jeśli znajdziesz taki „red flag”, usuń go. Oto przykładowa lista „red flags”, z której możesz korzystać, a także dopisać własne „red flags”:

  • W dzisiejszych/obecnych czasach…;
  • W dobie…;
  • Klucz do sukcesu;
  • Kropla w morzu potrzeb;
  • To jest bardzo ważne/bardzo istotne…;
  • Technologia/świat idzie do przodu;
  • Świat się zmienia;
  • W dzisiejszym świecie;
  • W obliczu wyzwania/to jest dziś wyzwaniem;
  • czysty jak łza;
  • zdrowy jak ryba;
  • Skrojone na miarę;
  • Najwyższa jakość;
  • sporo/dużo doświadczenia;
  • Innowacyjne/nowoczesne rozwiązania;
  • Kompleksowa oferta;
  • Indywidualne/profesjonalne podejście;
  • Szeroki wachlarz możliwości;
  • Gwarancja satysfakcji;
  • Dobra/Świetna oferta;
  • Krok naprzód;
  • mniej więcej;
  • To podstawa sukcesu;
  • Jedyny w swoim rodzaju.

Dopisz do tego swoje red flagi i podczas korekty tekstu sprawdzaj, czy coś z tej listy nie zaplątało się w Twoim tekście. A co w zamian za banały w treściach? Przede wszystkim konkrety. Konkretne dane, liczby, przykłady. Jeśli piszesz o doświadczeniu i sukcesach, udowodnij to, co osiągnąłeś. Po drugie, stosuj zwroty pobudzające emocje i zmysły. Po trzecie, zadaj czytelnikowi pytania, zaintryguj go. Uruchom wyobraźnię, obudź swoją kreatywność, a każdy Twój tekst będzie niebanalnym dziełem sztuki, a Twój styl będzie niepodrabialny. Analizuj konkurencję i nie powielaj jej stylu. Musisz być unikalny – wtedy możesz liczyć na zainteresowanie czytelników.

_______________________________________________

Utrzymanie bloga też kosztuje. Jeśli więc podoba Ci się to, co piszę, postaw mi symboliczną kawę, która doda mi energii i bardzo pomoże w rozwoju bloga, który jest moją pracą i pasją. Będę Ci bardzo wdzięczna za docenienie i wsparcie. 🙂 A jeśli chcesz wiedzieć więcej o BuyCoffee, zajrzyj TUTAJ.

Postaw mi kawę na buycoffee.to