Nasi czworonożni bracia mniejsi nie potrafią sami poprosić o pomoc. Nie mówią ludzkim głosem, nie mogą poskarżyć się na swój los, wypłakać. Nie mają jak powiedzieć, że boli, że źle się czują. Dodatkowo zwierzęta są często krzywdzone przez niedobrych ludzi. Stają się workami treningowymi, nieudanymi prezentami, niepotrzebnymi kosztami. Istnieje wiele miejsc – azyli, fundacji, schronisk, które pomagają, ratują. Przygarniają zwierzęta porzucone, ranne, skrzywdzone, stare, chore. Prowadzą akcje sterylizacji i kastracji, aby zmniejszać bezdomność, która prowadzi do nadmiernego rozmnażania, chorób, niedożywienia. I wreszcie dają dom tym, które nie mają szans na adopcję, godną starość i miłość. Niestety jest też wiele takich, które krzywdzą i wykorzystują zwierzęta do zarabiania pieniędzy.
Te zwierzęta wymagają żywienia (często specjalnych karm), ciepła, leczenia. Wiele z nich zostanie w azylach na zawsze, bo nikt nie chce chorych, niepełnosprawnych czy starych. To wszystko to ogromne koszty. Inflacja spowodowała nie tylko wzrost rachunków, ale i kosztów weterynaryjnych, cen karm. Wiele azyli i fundacji jest w skrajnie trudnej sytuacji. Utrzymują się one z wpłat niezwykłych ludzi, wrażliwych na cierpienie zwierząt. Ja też do nich należę i mam nadzieję, że Ty też. Nie musisz wiele robić ani wiele wpłacać. Każdy grosz jest ważny. Wystarczy, że wejdziesz na stronę ratujemyzwierzaki.pl. Znajdziesz tam wiele zbiórek dla potrzebujących zwierząt. Możesz też wirtualnie adoptować zwierzaka, który nie ma szans na normalną adopcję. I wreszcie – możesz też pomagać razem ze mną! Czytaj dalej!
Pomagaj zwierzętom z KamiX
Pomocy potrzebują szczególnie psy i koty. Padają ofiarami bezmyślnych wieśniaków, właścicieli katów, a także schronisk mordowni – miejsc, które powinny pomagać, a jednak krzywdzą. Co rusz słychać o kolejnych psich tragediach, fundacje proszą o pomoc, bo przygarniają ogromne liczby zwierząt, które muszą karmić i leczyć. Pomocy potrzebują także zwierzęta, które ludzie bardzo łatwo sprzedają na rzeź. Konie, kucyki i osiołki potrzebują specjalnego miejsca, jedzenia, a koszty ich utrzymania są znacznie wyższe, niż psów czy kotów. Ludzie wolą sprzedać na rzeź, kiedy takie zwierzę zachoruje i nie jest w stanie już pracować, rodzić młodych. Skala zwierzęcych tragedii jest ogromna, bo w Polsce nie istnieje żaden system ochrony zwierząt, system, który narzucałby obowiązek kastracji, chipowania, zabraniałby wysyłania koni, kucyków, osłów na rzeź, narzucałby surowe zasady, kontrole i kary dla schronisk, narzucałby odpwiedzialność na władze gmin i weterynarzy, narzucałby wysokie kary za krzywdzenie, brak reakcji na krzywdę, niezgłaszanie zwierzęcych tragedii czy za zarabianie na krzywdzie zwierząt. Dopóki takiego systemu nie będzie (bo muszą chcieć go stworzyć politycy), trzeba pomagać doraźnie, w tym finansowo. Dlatego ruszam z akcją – od teraz będę odliczać 20% kwoty za:
i przekazywać co miesiąc kwoty na konkretne zbiórki różnych fundacji.
Czekam też na informacje dotyczące drugiej edycji Zwierzogrania. Póki co Łukasz Litewka milczy na ten temat, ale jak tylko będą informacje i będzie można wpłacać, to akcja będzie dotyczyła Zwierzogrania!
To co, pomagasz z KamiX? Przybij pią…yyy łapę! 🙂
