Felieton: Co to znaczy dbać o siebie?

Pora na felieton i kontynuując wątek oceniania i wyglądu, postanowiłam odgrzać znów stary kotlet, czyli przerobić bardzo dawny wpis o dbaniu o siebie na felieton. Ostatnio natknęłam się na Fb na post DDTVN o problemach otyłych z wyjazdem na wakacje. Już dawno widziałam jakiś artykuł o otyłej kobiecie, która nie mogła zmieścić się na jednym siedzeniu czy w drzwiach samolotu. Dokładnie nie pamiętam. Weź napisz komentarz pod takim artykułem jak ten post DDTVN, to się zaczyna od razu hejt, wytykanie brzydoty, wyciąganie publiczne zdjęć z profilu itd. I pisanie, że otyły może schudnąć, a ja twarzy nie zmienię albo że otyłe osoby dbają o siebie. Serio? Samo utycie jest oznaką niedbania właśnie. I choćby taka osoba się odstroiła i wymalowała nie wiem jak, to tuszy to nie zakryje. A kto najczęściej pisze takie komentarze? Ano właśnie otyli albo tacy bez zdjęć profilowych, bez prawdziwego nazwiska. Typowi hejterzy, zazdrośnicy, którzy chcą się dowartościować dowalając komuś. Albo osoby, które po prostu nie wiedzą, co to znaczy dbać o siebie i myślą, że tona tapety i filtry na zdjęciach czynią cuda w wyglądzie. Zobacz więc, co to znaczy dbać o siebie i nie bądź taką osobą. I dbaj odpowiednio o siebie samą/ego.

Narzekanie, żądanie przywilejów, zamiast popatrzenia na siebie

Nawet ja miałam kiedyś sytuację w tramwaju, kiedy wsiadł i stanął nade mną spasiony typ i poprosił o miejsce. Siedziałam sama, więc nie wstawałam. Dosunęłam się do okna, żeby więcej miejsca zrobić, a ten nie siada. Całe siedzenie mu potrzebne. Nie wstałam. Jakoś usiadł i prawie wgniótł mnie w okno. Ledwo wytrzymałam, ale na szczęście wysiadł kilka przystanków dalej. Ja bym się wstydziła tak spaść i żądać zwolnienia całego siedzenia. Nie oceniam po wyglądzie, ale nie rozumiem i nie zamierzam próbować zrozumieć narzekania czy chorych żądań, kiedy można wziąć się za siebie i schudnąć. Tak samo można nie utyć. Warto ruszyć głową i pomyśleć, dlaczego się nie mieszczę tu, czy tam, dlaczego nie zostaję wpuszczona na coś, co ma limit ciężaru, który przekraczam, dlaczego ubrania są za ciasne. Dlaczego otyli roszczą sobie prawo do zganiania innych z siedzenia w tramwaju? To nie siedzącego wina, że taki się roztył. Nie należy oceniać ludzi po wyglądzie, ale czasami naprawdę się nie da. Niepełnosprawnemu z kulami, starszej pani chętnie ustąpię, ale nie takiemu, co na własne życzenie ma problem. Niedoprowadzanie się do otyłości czy schudnięcie to też dbanie o siebie. I w dodatku o zdrowie.

Ostatnio zmarł Stanisław Soyka. Dlaczego? Dowiemy się może jutro po sekcji zwłok, ale już można przypuszczać, że zabiła go… otyłość. Tak! Nabawił się przez nią cukrzycy typu 2, a dodatkowo jeszcze latami palił i nabawił się choroby płuc. Organizm nie wytrzymał chorób i braku odpoczynku, bo wciąż koncertował. Takie przykłady można mnożyć. Gnatowski, serialowy Boczek z Kiepskich, też był otyły i miał cukrzycę. Dobił go covid. Otyłość to problemy zdrowotne na własne życzenie. Ostatnio jakaś laska napisała mi „to raka też się ma na własne życzenie?” No porównywanie otyłości do raka to już szczyt głupoty. Rak to jest choroba, a otyłość może zwiększyć prawdopodobieństwo, zwłaszcza że sama bierze się ze złego stylu życia. Jednak podstawową przyczyną raka są predyspozycje genetyczne oraz nałogi. A otyłości? Obżarstwo i brak ruchu! I to właśnie nie jest dbanie o siebie! A, i jeszcze jedno. RMF niedawno pisało o facecie, który został zgnieciony przez 150 kilo żony, która się na niego przewróciła i nie mogła podnieść. Jakie to dbanie o siebie, jak upadniesz i się ruszyć nie możesz? I jeszcze stajesz się mordercą.

Co to znaczy dbać o siebie? Wiedzieć, na co mamy wpływ!

Żeby rozumieć, co to znaczy dbać o siebie, trzeba odróżniać cechy wyglądu, na które nie mamy żadnego wpływu, od tych, na które mamy. O naszym naturalnym wyglądzie decydują geny. Nie mamy żadnego wpływu na nasz wzrost, wielkość biustu, kolor oczu, długość nóg, naturalny kolor włosów, znamiona na ciele, a nawet cellulit czy rozstępy, które są naturalnym efektem ubocznym ciąży. Nie mamy wpływu na większość problemów zdrowotnych, blizny, które zostają po zabiegach itd. Za to mamy wpływ na to, co jest naszą ingerencją w ciało. Możemy farbować włosy i robić różne fryzury, możemy robić makijaż, możemy dbać o higienę, możemy dbać o ubiór i jego czystość, możemy robić operacje plastyczne, zabiegi kosmetyczne, „ozdoby” na ciele itd. To jest dość spory wpływ, bo jeśli przesadzimy, to pozbywamy się naturalności. I osobiście uważam, że natury się komentować i oceniać nie powinno, ale efekty ingerencji już można, zdecydowanie, bo człowiek sobie robi to sam, świadomie.

Więc co to znaczy dbać o siebie?

Co to znaczy dbać o siebie? To szereg ważnych elementów, nie tylko tych dotyczących wyglądu. Dbać o siebie to znaczy więc:

  • dbać o zdrowie – uważać na siebie, być ostrożnym, ruszać się i zdrowo jeść, unikać używek, robić badania profilaktyczne i leczyć to, co wpływa na wygląd i da się leczyć, czyli np. trądzik, problemy skórne, itp.
  • dbać o dietę – dieta jest ważna nie tylko dlatego, żeby nie utyć albo żeby schudnąć. Dieta jest ważna dla zdrowia, dla odpowiedniego poziomu witamin, minerałów, elektrolitów oraz dla codziennej energii. Nie powinniśmy przekraczać całkowitego zapotrzebowania kalorycznego. Podstawowe zależy tylko od wieku, wzrostu, wagi i płci i jest to ilość kcal, która pozwoli nam przeżyć. Całkowite zaś zależy też od poziomu codziennej aktywności i ewentualnego celu aktywności (schudnięcie, budowa mięśni, kondycja). Ważne jet też to, co jemy. Mniej słodyczy i fast foodów, więcej warzyw, mniej gotowców, więcej gotuj sam/a, a nie bądź leniem! Skończ z przekąskami albo zamień na zdrowsze, podjadaniem, zmniejsz porcje. Wystarczy zacząć od prostych, drobnych nawyków. Jak się chce, to się da! No i nie wolno zapominać o piciu, ale wody w odpowiedniej ilości, a nie alkoholu. Alkohol i papierosy to też droga do zguby.
  • dbać o ruch – zwróć uwagę na to, jak dużo siedzisz w ciągu dnia. W pracy za biurkiem, w domu z telefonem, w aucie. Za dużo. Nasze ciała są stworzone do ruchu, dlatego znów warto zacząć od drobnych nawyków – krokomierz w telefonie czy zegarku i spacery, schody zamiast windy, spacer do sklepu zamiast auta, ruszenie się co pół godziny na chwilę zza biurka. Aktywność fizyczna to podstawa nie tylko dla zdrowia, ale też wtedy kiedy chcemy mieć ładne ciało, ale samo pół godziny, czy 40 minut treningu to za mało w stosunku do tego, ile siedzisz. Znajdź aktywności, które lubisz, ale które będą odpowiednie dla Twojego celu. Nie musisz się katować i wylewać siódmych potów. Aha, i nie zapomnij, że cel sylwetkowy wymaga czasu. Większość ludzi ma do tego słomiany zapał, a krytykuje wygląd innych, co jest naprawdę żenadą.
  • dbać o higienę i schludność ubioru – wiele osób się stroi, ale zapomina o myciu. Latem w tramwajach nie da się wytrzymać od smrodu potu pomieszanego z dezodorantami i perfumami. Nie, mój drogi, sam dezodorant nie wystarczy. Perfumy tym bardziej. Trzeba się myć. To samo zęby. Jak ktoś chuchnie w tramwaju to człowiek o mało nie zwróci tego, co zjadł pół godziny temu. Nie mówiąc już o stanie tych zębów. Czystość to podstawa, drugie to ubiór. Też powinien być czysty, ale też schludny, a nie śmierdzący po wydobyciu z dna przepastnej szafy po roku albo wymięty, jakby delikwent go krowie z gardła wyciągnął. Założony też powinien być porządnie, a nie tu podwinięte, tam widać coś, czego nie powinno być widać albo spaślak wciśnie na siebie legginsy i obcisły podkoszulek, mając gdzieś, że spod tego wylewają się hałdy tłuszczu. Oto, co to znaczy dbać o siebie.
  • dbać o pielęgnację ciała i wybierać odpowiednie kosmetyki – krem z filtrem w lecie, krem na mróz zimą, balsam po kąpieli i goleniu, odpowiednie kosmetyki do zmywania makijażu – tego nie powinno zabraknąć u żadnej dbającej o siebie damy. Kosmetyki powinny być dobrane do skóry, rodzaju włosów, a każdy nowy należy sprawdzić pod kątem alergii, żeby rano nie obudzić się z twarzą w syfach po nowym kremie na noc.
  • dbać o delikatny, podkreślający naturalny wygląd, makijaż – make-up jest w porządku, pod warunkiem, że się umie go dobrze zrobić i nie przesadza. Makijaż powinien podkreślać naturalną urodę, a tymczasem co rusz w internecie kolejne posty z galeriami zdjęć w make-upie i bez i podpisem jak to makijaż robi z kobiety inną osobę. To samo na zdjęciach profilowych – piękności w tonie tapety. Tylko na basen na pierwszą randkę zaprosić! Do tego jeszcze dochodzi noszenie makijażu codziennie, całymi dniami, przez co się przyzwyczajasz i po zmyciu widzisz paskudę w lustrze, więc ładujesz coraz więcej tej tapety, a ta zatyka pory i za chwilę biadolisz, że wyglądasz staro albo masz krosty jakieś, trądzik jeszcze gorszy, bo, zamiast leczyć, walisz na to tapetę.
  • dbać o fryzurę – powinna być schludna, czyste włosy, rozczesane, a nie tłuste kluchy na głowie. To wystarczy. Bardziej wyszukane fryzury zostawmy na wesele czy Sylwestra. Latanie bez przerwy do fryzjera, bez przerwy zmienianie kolorów, w dodatku na jakieś niedorzeczne róże, fiolety, niebieskie. Przesada, która niszczy włosy. Od chemii, temperatury robi się słabe, łamliwe siano na głowie tylko.
  • dbać o umysł i psychikę – mówiąc o tym, co to znaczy dbać o siebie, nie można zapomnieć o umyśle i psychice. Zachowanie sprawnego umysłu jest tak samo ważne, jak sprawnego ciała. Dlatego umysł też trzeba ćwiczyć. Czytanie, krzyżówki, sudoku, gry logiczne, puzzle, logiczne zagadki – sposobów jest cała masa. Dbać należy też o psychikę, bo jest bardzo krucha. Miej pasje, hobby, znajdź to, co poprawia Ci nastrój, naucz się walki ze stresem. I znajdź czas dla siebie.
  • dbać o odpoczynek – tak, częścią dbania o siebie jest także odpoczynek, relaks i odpowiedni sen. Co najmniej 8 godzin snu, po wyłączeniu ekranów na pół godziny przed, po dobrej kąpieli, po zasłonięciu okna, żeby rano za szybko nie zrobiło się jasno w sypialni. Regeneracja jest ważna zarówno dla ciała, jak i umysłu.

Co to znaczy dbać o siebie? Na pewno nie oszpecać się!

Ostatnia kwestia tego felietonu, bardzo ważna. Zacznę znowu od przytoczenia przykładu postów z Fb. Otóż nie raz widuję posty typu napis „X narzeka, że nie może znaleźć pracy. Nikt nie chce go zatrudnić”, a pod napisem zdjęcie i… z marszu człowiek przestaje się temu dziwić. Dlaczego? Bo na zdjęciu jest facio cały w tatuażach (włącznie z twarzą), z tunelami w uszach, irokezem czy jakąś inną dziwną fryzurą i kolorem włosów oraz kolczykami gdzie popadło. Albo post o kobiecie, która narzeka, że jej faceci nie chcą i to samo – tatuaże wszędzie, kolczyki wszędzie, dziwna fryzura, usta jak wieloryb, silikonowe cyce i dupa większe, niż przy nadwadze. To już nie jest dbanie o siebie. To jest oszpecanie się na własne życzenie. To samo z nieudanymi operacjami plastycznymi albo zbyt wieloma, bo usilnie ktoś chce się upodobnić do kogoś innego, znanego. Mnie to nie mieści się w głowie i szkoda byłoby mi na to kasy. Co ciekawe, ludzie biadolą na drożyznę, ale na to jakoś mają i im nie żal wydawać.

No to już wiesz, co to znaczy dbać o siebie, a co nie. Zapytasz, jak ten felieton się ma do poprzedniego wpisu, żeby nie oceniać po wyglądzie. Ano jeszcze raz powtaram – nie oceniamy po tym, co naturalne, na co nikt nie ma wpływu. Ale jak ktoś się spasie czy oszpeci na własne życzenie, to już można zwrócić uwagę. Chodzi o to, by nie obrażać bezpodstawnie za wygląd, nie oceniać jaki jest człowiek po jakichś naturalnych niedoskonałościach wyglądu. Naturalny wygląd nie definiuje człowieka, ale to, co sam sobie robi już tak. Niby Twój wygląd – Twoja sprawa, ale nie dziw się później, że się na Ciebie gapią, wytykają palcami, śmieją się, nie chcą się z Tobą zadawać, zatrudnić Cię itd. Nie marudź, że masz problemy przez to, co sobie sam zafundowałeś. Proste.

_______________________________________________________________

Utrzymanie bloga też kosztuje. Jeśli więc podoba Ci się to, co piszę, postaw mi symboliczną kawę, która doda mi energii i bardzo pomoże w rozwoju bloga, który jest moją pracą i pasją. Będę Ci bardzo wdzięczna za docenienie i wsparcie. 🙂 A jeśli chcesz wiedzieć więcej o BuyCoffee, zajrzyj TUTAJ.