Robienie zapasów na zimę kojarzy nam się raczej ze zwierzętami, które gromadzą pożywienie na czas zimy. Jednak nie tylko zwierzęta powinny to robić. Tak! My też powinniśmy robić zapasy na zimę! Dlaczego? Chodzi oczywiście o owoce i warzywa.

Owoce i warzywa w naszej diecie

Owoce warzywa są jednym z najważniejszych składników naszej diety. Dostarczają nam wszystkich potrzebnych witamin i minerałów. Ponadto urozmaicają nasz jadłospis i umożliwiają przygotowywanie bardzo zróżnicowanych potraw. Po sezonie, w sklepach dostępne są głównie owoce cytrusowe i warzywa korzeniowe. Inne też są, ale zdecydowanie droższe niż w sezonie. Ponadto nie wszystkie warzywa da się przechowywać, więc takie, których się nie da są sprowadzane zza granicy. Na przykład cukinia jest zimą sprowadzana z Hiszpanii lub Włoch. Tak długi transport wymaga specjalnego przygotowania tak nietrwałego warzywa, by się nie popsuło zanim ktoś je kupi. Dla wydłużenia trwałości i poprawienia wyglądu warzywa i owoce sprzedawane zimą w sklepach, traktowane są chemią. Dlatego właśnie lepiej unikać ich kupowania, a jeśli nie będziemy ich kupować, to odczujemy ubogość diety w warzywa, owoce, a co za tym idzie witaminy. 

Mrożonki i przetwory czyli nasze zapasy na zimę

Prawda jest taka, że wcale nie musimy rezygnować z jedzenia w zimie owoców i warzyw. Owszem, nie zjemy zimą surowych i świeżych, ale jeszcze w sezonie możemy zrobić zapasy w postaci mrożonek i przetworów. Jest to idealne rozwiązanie zwłaszcza dla posiadaczy własnych ogrodów i działek, bo im często zdarza się nadmiar. W tym roku na przykład udały się na potęgę wszystkie owoce, a szczególnie jabłka i orzechy, ponieważ wiosną nie było przymrozków. 

Mrożonki

Wiele warzyw i owoców można po prostu zamrozić. Spośród warzyw do mrożenia nadają się przede wszystkim te korzeniowe, aczkolwiek one idealnie się przechowują aż do wiosny i nie ma potrzeby zawalania nimi zamrażarki. Chyba że ktoś chce mieć gotowe do zupy, to można obrać, pokroić w plasterki lub większą kostkę i zamrozić w takiej postaci. Wtedy wystarczy wyjąć i takie zamrożone wrzucić do zupy. Spośród warzyw niezdolnych do przechowywania, mrozić można z powodzeniem fasolkę szparagową, paprykę, brokuł czy kalafior. Nie zamrozimy jednak cukinii. Niektóre warzywa możemy jednak zamrozić również ugotowane. Na przykład kapustę. Ugotowaną i zmieloną lub pokrojoną kapustę można zamrozić w pudełkach lub woreczkach i zrobić z niej kiedyś farsz do krokietów lub pierogów. Warto także pamiętać o tym, że można zamrażać gotowe potrawy zawierające sezonowe warzywa. Mrożenie wydłuża trwałość jedzenia o bardzo długi czas. Z powodzeniem mrozić można także oczywiście „zieleniny” czyli:

  • natkę pietruszki;
  • szczypiorek;
  • koperek;
  • liście świeżych ziół;
  • nać selera;
  • szpinak.

Wystarczy nawet we wrześniu, póki tylko nie usychają, zebrać je, umyć, dobrze osuszyć i pokroić. Potem dać do pudełek i podpisać. Ważne, by pokrojone zieleninki były dobrze osuszone, aby nie zrobiła się z nich jedna wielka bryła trudna do rozłupania. Koperek, pietruszka czy zioła muszą być szczelnie zapakowane, bo inaczej „zapachnią” nam cały zamrażalnik. Drobne korzenie pietruszki razem z natką, a także szczypiorek czy zioła warto przesadzić z ogródka do doniczek i przechować w ciepłym miejscu w domu. Namiastka lata!
Jeśli chodzi o owoce to mrozić można niemal wszystkie:

  • truskawki;
  • maliny;
  • jagody;
  • wiśnie i czereśnie;
  • śliwki (połówki);

Do mrożenia nie nadają się natomiast soczyste jabłka, gruszki, brzoskwinie czy cytrusy, ale tych ostatnich akurat mamy w sklepach pod dostatkiem.

Przetwory

Warzywa i owoce, przede wszystkim te, których nie da się mrozić, można wykorzystać do zrobienia przetworów. Przetwory możemy przygotować również z grzybów, zwłaszcza tych, które nie nadają się do ususzenia. 

Przetwory z warzyw

Przetwory zaczynamy robić zazwyczaj już w lipcu, kiedy pojawia się pierwsze warzywo, z którego przetworów słynie nasz kraj czyli ogórek. Następnie pojawiają się kolejne – pomidory, cukinia, kapusta, buraczki, papryka czy dynia. Te warzywa najczęściej pakujemy w słoiki. Jakie przetwory robimy najczęściej? Jakie tylko możliwe, ale przede wszystkim:
  • kiszone i konserwowe ogórki – kiszone to te zalewane słoną wodą, a konserwowe to te w zalewie octowej;
  • pikle i sałatki z ogórków – przepisów na pikle, czyli ogórki krojone w słupki lub kawałki oraz sałatki, gdzie kroi się je w plasterki, jest całe mnóstwo. Najlepiej jednak robić sprawdzone przetwory, a ogórki mieć swoje, bo z kupnych przetwory, a szczególnie te kiszone nie zawsze się udają;
  • kiszona kapusta – tego nie robi się w słoiku, a w beczce. Kapustę się szatkuje, marchewkę trze na tarce i miesza te warzywa z solą, kminkiem oraz liśćmi laurowymi. Potem ubija się je jak najmocniej w beczce, zakrywa i dociska czymś ciężkim. Dawniej ubijało się ją własnymi stopami. Później trzeba co jakiś czas wybierać wypływający sok. Sok z kiszonej kapusty jest bardzo zdrowy dla osób mających problemy z układem pokarmowym. Do kiszenia nadaje się tylko biała kapusta, nie włoska ani tym bardziej czerwona. Czerwoną za to można zrobić w słoikach;
  • Sałatki warzywne – cukinia, papryka, ogórki, kapusta to najczęstsze składniki rozmaitych sałatek do słoików;
  • przecier z pomidorów i ketchup – Nie ma nic lepszego nad własny, domowy przecier pomidorowy lub ketchup, bo kupne ketchupy zawierają więcej chemii niż samych pomidorów…;
  • buraczki ćwikła – to nic innego jak buraczki z chrzanem. Można zrobić je do słoików lub do bezpośredniego spożycia, bo buraczki dobrze się przechowują. Jeśli decydujemy się na słoiki, warto włożyć do nich same buraczki z octem, a chrzan dodać tuż przed jedzeniem;
  • buraczki z papryką, buraczki z ziołami – Buraczki z papryką to bardzo popularna i pyszna rzecz, ale nie każdy być może wie, że buraczki idealnie komponują się z ziołami typu ziele angielskie czy goździki.;
  • kiszone buraczki – tak, można je kisić jak ogórki, a powstały sok pić lub zrobić z niego barszczyk;
  • dynia marynowana/dżem z dyni i jabłka – dynia to kolejne wspaniałe warzywo, o którym kiedyś już pisałam TUTAJ. Można zamarynować pokrojoną w kostkę, można zrobić z niej pyszny dżem lub po prostu samą, rozgotowaną dynię zapasteryzować w słoikach i później zimą robić pyszny krem;
  • gotowe dania (leczo do słoików) – Polecam każdemu zrobić sobie również do słoików gotowe dania typu leczo. Cukinia, papryka, pomidory – to wystarczy, aby przyrządzić sobie danie i zapakować do słoików. Zimą, kiedy nie będziemy mieć czasu na gotowanie, wystarczy wyłożyć zawartość słoika do garnka i odgrzać. Można dodać pieczarki albo jakieś mięsko czy też jakieś źródło węglowodanów.;
  • grzyby marynowane/sałatka z grzybów i papryki – duża ilość młodych podgrzybków, maślaków czy kurek, których nie da się ususzyć nie jest powodem do załamania. Grzybki marynowane przydają się np. do zrobienia pysznego sosu tatarskiego, a sałatka z grzybów i papryki jest znakomitym dodatkiem do mięsa i ziemniaków na drugie danie;
  • papryka – są przepisy na różne zalewy. Marynowana papryka nadaje się znakomicie na zimową sałatkę czy do kanapek.

Przetwory z owoców

Jeśli chodzi o owoce, to także mamy ogromne pole do popisu. Można z nich robić powidła, dżemy, konfitury, marmolady, soki i kompoty. Zacznijmy od powideł i marmolad, bo wiele osób nie rozróżnia tych pojęć:

  • powidło – inaczej przecier owocowy czyli owoce rozgotowane i przetarte przez sitko. Ma średnią gęstość, gładką konsystencję i nadaje się do smarowania chleba czy naleśników, ale nie do nadziewania ciastek;
  • dżem – to powidło z kawałkami owoców;
  • konfitura – to kawałki lub całe owoce pływające w owocowym syropie. Najpierw przygotowuje się syrop z wody i cukru, a następnie gotuje w nim owoce aż zmiękną i puszczą sok;
  • marmolada – ma gładką konsystencję jak powidło, ale w przeciwieństwie do niego jest twarda. Wynika to z długotrwałego odparowywania wody. Marmolada znakomicie nadaje się do nadziewania pączków i ciastek, bo nie wypłynie w trakcie pieczenia.

Najpopularniejsze powidło to powidło śliwkowe, aczkolwiek można je też zrobić z truskawek, porzeczek czy nawet malin. Malinę polecam połączyć z kwaśnym jabłkiem, najlepiej szarą renetą. Dżem najczęściej robi się z jabłek. Większość odmian nie rozsmaża się na całkowicie gładką masę. Konfitury za to najczęściej robi się z truskawek, a marmolady? Mogą być z jednego owocu lub wieloowocowe. Do nadziewania pączków popularna jest marmolada z róży. 

Innym znanym sposobem na przetworzenie owoców są soki, kompoty i nalewki. Soki można parować w sokowniku lub uzyskać podobnie jak kompot poprzez wrzucenie owoców do słoika, zasypanie cukrem, poczekanie aż puszczą sok i gotowanie. Najbardziej polecam sok malinowy – zdrowy i pyszny, pomaga w walce z przeziębieniem. Nalewki zaś są mocno alkoholowe i także najlepsze na przeziębienia. Można je robić z wielu owoców np. malin, wiśni, porzeczek, śliwek, aronii czy dereniu.
Minusem przetworów owocowych jest dodawana do nich duża ilość cukru. Jednak w tym przypadku nie da się inaczej. Nie chodzi tylko o smak. Cukier wpływa na konsystencję przetworu oraz jego trwałość. Jest naturalnym konserwantem. Choć jest wiele jego zamienników, nie polecam ich stosować. Sama nie stosowałam nigdy, bo boję się, że przetwory z jakimś ksylitolem, stewią czy innym słodzidłem nie będą tak samo trwałe jak z cukrem. Słodzidła można zastosować kiedy przygotowuje się przetwory do bezpośredniego spożycia, a nie do dłuższego przechowywania. 

Trwałość i smak przetworów – o czym pamiętać czyli 10 żelaznych zasad robienia przetworów.

1. Warzywa lub owoce muszą być porządnie umyte i najlepiej z własnego ogródka.
2. Nie dodajemy soli jodowanej, a specjalną sól do przetworów.
3. Nowe słoiki myjemy i sparzamy przed zastosowaniem. Stare też.
4. Nie wyrzucamy słoików po kupnych majonezach, przecierach itp. Jednak pamiętamy o ich dokładnym umyciu i przechowywaniu razem z wieczkami, bo firmy mają swoje oryginalne słoiki i wieczka z nich nie spasują do innych;
5. Po zużyciu starych przetworów dokładnie myjemy słoiki. Po ogórkach i przetworach octowych zawsze zostaje zapach i nawet soda nie pomaga. Dlatego przechowujemy je razem z nakrętkami, oddzielnie od reszty słoików i wykorzystujemy do zrobienia tych samych przetworów, które były w nich wcześniej.
6. Smażąc powidło, dżem, przykrywamy rondel i co chwilę mieszamy. Jak nie przykryjemy, będziemy mieć całą kuchnię w dżemie, bo strasznie pryska.
7. Do powidła śliwkowego nie musimy dawać cukru wcale. Zależy od dojrzałości śliwek.
8. Przed nałożeniem przetworu do słoików sprawdzamy zarówno słoiki jak i wieczka. Wszelkie uszczerbki na słoikach i uszkodzenia nakrętek dyskwalifikują je. 
9. Słoiki z ogórkami do kiszenia po zakręceniu stawiamy do góry dnem na ścierce. Wieczko nie może przepuścić ani kropelki zalewy. Często dopiero po pewnym czasie okazuje się, że się leje i trzeba zmienić wieczko. 
10. Nie zapominamy o pasteryzacji. Proces ten polegający na gotowaniu słoików z przetworami przez pewien czas powoduje zabicie bakterii, które zdążyły się wytworzyć podczas przygotowywania przetworów. Pasteryzacja więc znacząco przedłuża ich trwałość. Pasteryzowane nie muszą, ale mogą być przetwory pakowane do słoików na gorąco, np. soki z parownika czy powidła. 
Aha, jeszcze jedno. Podpisujemy przetwory, ponieważ niektórych można później nie odróżnić, zwłaszcza soków czy dżemów. Poza tym jeśli w jednym roku wszystkich nie zużyjemy i zrobimy następne, będziemy wiedzieć, które są stare, a które nowe i dzięki temu nie pomylimy się biorąc nowy. Najpierw zużywamy do końca stare, a potem nowe. Na koniec chcę wam jeszcze przypomnieć o suszeniu. Warto zainwestować w suszarkę do owoców i grzybów. Można suszyć jabłka, śliwki czy gruszki, niektóre warzywa, a także natkę pietruszki, koperek czy zioła no i rzecz jasna grzyby – głównie borowiki, podgrzybki i koźlarze. 
P.S. zdjęcie na samej górze to tylko niewielka część naszych przetworów – moich i mojej mamy. 😊
Jeszcze jedno – nie bójcie się kliknąć reakcji czy zostawić komentarza. Zostawcie po sobie jakiś ślad. Będzie mi bardzo miło! Chciałabym, by ten blog żył, a może tak być tylko dzięki wam. Marzy mi się czytanie waszych opinii na poruszane tematy i wspólne, ciekawe dyskusje. Pozdrawiam 😊